Strona 6 z 7

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

: 12 sie 2014 20:23
autor: chorowitks
kruszynka pisze:Witaj skierowanie jak sie otrzyma ,należy niezwłocznie powiadomić NFZ (swój) o przyczynie niemożności wyjazdu.Dobrze jest załączyć np pismo od lekarza ,dot osoby która się opiekujemy.Należy poprosić by umozliwiono Tobie wyjazd w podanym przez Ciebie innym terminie np.
Twoje skierowanie po 18 miesiacach traci ważność ,wraca do lekarza który go wystawił i jeśli w NFZ jest Twoja pisemna prośba o przełożenie terminu wyjazdu ,ono nie przepada i nie ma żadnych kar. :!: Wyznaczają Tobie już po za kolejką wyjazd w krótkim czasie .
Jeśli nie powiadomisz NFZ szybko w sprawie to jasne ,że się ktoś podkurzy tam ,ponieważ jak TY zwracasz skierowanie to inni z Twojego zwrotu na to miejsce mogą pojechać.
Ps ja powiadomiłam pismem NFZ na parę miesięcy wcześniej (jeszcze nie otrzymując info o wyjeżdzie) że nie będę mogła pojechać w terminie jaki mi zaproponują i o dziwo nie czekali aż moje skierowanie straci ważność po 18 miesiacach ,tylko miesiąc wcześniej wysłali do lekarza celem weryfikacji.
Pozdrawiam kolego miłego spokojnego dnia. :) :kwiat:
A jak wyglądała sytuacja na bieżąco? Straciłaś wówczas swój numer i nadali nowy? Na czym w takim razie polegała weryfikacja przez lekarza?

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

: 13 sie 2014 06:47
autor: forumowicz
Witaj chorowitks :) Skierowanie wróciło do lekarza rodzinnego ,ponieważ ten je wystawiał ,wstawił datę i pieczatkę i odesłano do NFZ .Teraz oczekuje na decyzję o terminie przydziału do sanatorium.Nie czekam od poczatku ,bardzo prawdopodobne iż będzie to wyjazd w ciagu może 3 miesiecy.Oczywiscie jesli lekarz baleonolog w NFZ uzna moja prośbę i powód na podstawie którego nie mogłam pojechać w przydzielonym terminie.
Pozdrawiam serdecznie :)
Miłego dnia

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

: 13 sie 2014 07:16
autor: ulanie
Kruszynko, trzymam kciuki za pomyślne rozpatrzenie :)

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

: 13 sie 2014 09:09
autor: chorowitks
kruszynka pisze:Witaj chorowitks :) Skierowanie wróciło do lekarza rodzinnego ,ponieważ ten je wystawiał ,wstawił datę i pieczatkę i odesłano do NFZ .Teraz oczekuje na decyzję o terminie przydziału do sanatorium.Nie czekam od poczatku ,bardzo prawdopodobne iż będzie to wyjazd w ciagu może 3 miesiecy.Oczywiscie jesli lekarz baleonolog w NFZ uzna moja prośbę i powód na podstawie którego nie mogłam pojechać w przydzielonym terminie.
Pozdrawiam serdecznie :)
Miłego dnia
Mój lekarz rodzinny nic nie wie, po rozmowie z nim, stwierdził, że wszystkie badania i wniosek musi "chyba " wypisać od początku - nigdy nie miał takiego przypadku!, że ktoś przenosił wyjazd ze względu na ważne sprawy rodzinne. Teraz jestem w kropce, bo zdrowie podupada, a tu widoków na wyjazd do uzdrowiska nie ma. Nie chciałem o tym pisać, ale teraz napiszę: 1 sierpnia miałem wyjeżdżać do sanatorium (oczywiście zrezygnowałem jeszcze w połowie lipca) - niestety, w tym dniu odprowadzałem żonę na miejsce wiecznego spoczynku [*] Widocznie tak miało być - wszystko zaplanował nasz Stwórca! Próbuję się jakoś pozbierać do kupy, ale jest ciężko. Pozdrawiam

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

: 13 sie 2014 09:13
autor: margot
Chorowitks przyjmij WYRAZY WSPÓŁCZUCIA

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

: 13 sie 2014 09:18
autor: margot
chorowitks pisze:
kruszynka pisze:Witaj chorowitks :) Skierowanie wróciło do lekarza rodzinnego ,ponieważ ten je wystawiał ,wstawił datę i pieczatkę i odesłano do NFZ .Teraz oczekuje na decyzję o terminie przydziału do sanatorium.Nie czekam od poczatku ,bardzo prawdopodobne iż będzie to wyjazd w ciagu może 3 miesiecy.Oczywiscie jesli lekarz baleonolog w NFZ uzna moja prośbę i powód na podstawie którego nie mogłam pojechać w przydzielonym terminie.
Pozdrawiam serdecznie :)
Miłego dnia
Mój lekarz rodzinny nic nie wie, po rozmowie z nim, stwierdził, że wszystkie badania i wniosek musi "chyba " wypisać od początku - nigdy nie miał takiego przypadku!, że ktoś przenosił wyjazd ze względu na ważne sprawy rodzinne. Teraz jestem w kropce, bo zdrowie podupada, a tu widoków na wyjazd do uzdrowiska nie ma. Nie chciałem o tym pisać, ale teraz napiszę: 1 sierpnia miałem wyjeżdżać do sanatorium (oczywiście zrezygnowałem jeszcze w połowie lipca) - niestety, w tym dniu odprowadzałem żonę na miejsce wiecznego spoczynku [*] Widocznie tak miało być - wszystko zaplanował nasz Stwórca! Próbuję się jakoś pozbierać do kupy, ale jest ciężko. Pozdrawiam
Uważam , że w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie osobista wizyta w oddziale NFZ i rozmowa z kierownikiem działu sanatoryjnego .

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

: 13 sie 2014 11:58
autor: ewasz
Chorowitks - przyjmij również i ode mnie Wyrazy współczucia :(

Idź za radą Margot to NFZ i przedstaw swoją sytuację popierając się aktem zgonu, powinno pomóc.
Uważam, że w tej sytuacji przywrócą Ci sanatorium bez ponownego oczekiwania.
Trzymaj się :kwiat:

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

: 13 sie 2014 15:14
autor: Ida
Bardzo Ci współczuję. Zrób tak, jak radzą przedmówczynie. Jedź lub idź do NFZ-u, to wyjątkowa sytuacja i musieliby nie mieć serca, żeby nie załatwić tego pozytywnie.

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

: 13 sie 2014 15:32
autor: ewiko
chorowitks, jestem w podobnej sytuacji, przyjmij moje wyrazy współczucia.
Jestem przekonana że jak podasz powód swojej rezygnacji nie wskoczysz na koniec kolejki , trzeba telefonicznie skontaktować się ze swoim NFZ-em i wyjaśnić ....dlaczego. Dzwoń, jestem przekonana że wszystko pójdzie po Twojej myśli.... :kwiat:

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

: 27 cze 2019 20:30
autor: kristi
Witam mam pytanie czy ponosi sie jakies koszty w przypatku rezygnacji z pobytu w szpitalu uzdrowislowym.Informuje ze zawiadomilam NFZ wczesniej o rezygnacji.