Hej Sylwusia, bardzo się cieszę... będzie na pewno super... nie będzie to lato, ale Iwonicz jesienią też na pewno jest piękny... co do Prezesa, to chodziło mi o to, że na forum się nie udziela, my oczywiście trzymamy się razem

teraz kilka słów o Wiśle... jedzenie - 2/10. Obiad z pierwszego dnia rozbawił nas do łez... zupa kartoflanka i na II danie dwie kulki (lodowe) ryżu i sos pomidorowy... każdy dostał swoją porcję i czeka, w końcu odważyłam się i zapytałam: przepraszam, a jakieś mięsko? Odpowiedź kelnerki: nie ma, bo to risotto...

warunki mieszkaniowe -5/10 pokoje są prawie wszystkie takie same. Jedynki są identyczne jak dwójki, tylko jedno łóżko, nawet ok. Łazienki malutkie, na naszym piętrze kabina, tylko tak dziwnie zamontowana, że są trudności z wejściem i wyjściem, ale można to ogarnąć...najgorsze są balkony, brzydkie, obskórne, zresztą jak cały budynek... zabiegi - 7/10 bez problemów przepisywanie są masaże klasyczne, hydromasaże, kriokomora, borowina... ocena zaniżona przez brak basenu i kriokomory na miejscu... trzeba biegać między KRUSem (na górze) a Zakładem przyrodo-leczniczym (na dole) a wchodzenie na górę, wcale nie jest lekkie (sercowcy mogą mieć problem) to na razie tyle, od jutra zaczynamy zabiegi... pozdrawiam wszystkich serdecznie, buziaki J