Strona 51 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 mar 2013 12:43
autor: Asik
Biedroneczko, świetne :lol: :lol: :lol: Tydzień myślał ale w końcu wykombinował :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 mar 2013 19:13
autor: biedroneczka
:lol: :lol:

[Rozszerzenie png zostało wyłączone i nie będzie dłużej wyświetlane.]


Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 mar 2013 19:30
autor: forumowicz
A mnie kto przygarnie :serce: :serce: :serce:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 mar 2013 06:37
autor: magaziata
Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczór żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam. Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ nie wiedział jaki strój kupiła sobie, zdecydowała się pójść na zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła.
Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez rozbawionego mężusia i poproszona do tańca. Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział, że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej zwiedzanie pięterka, ona się zgodziła bez oporu (bo to przecież JEJ mąż!). Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy. Było im razem wspaniale, wręcz jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne. Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań. Gdy już wrócił ona się go pyta (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie):
- No i jak się bawiłeś skarbie. Dużo tańczyłeś?
- Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się [cenzura]. :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 mar 2013 06:41
autor: magaziata
Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać ?na dół?, na Florydę, i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał dzień wcześniej przed żoną. Po zameldowaniu się w recepcji, odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać mejla do żony.
Niestety, pomylił się w jednej literze w adresie poczty elektronicznej. Mejl znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem. Na ekranie zobaczył wiadomość:

DO: moja ukochana żona
TEMAT: Jestem już na miejscu
TREŚĆ:
Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać mejla do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie! Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa jak moja.
P.S.
Tu na dole jest naprawdę gorąco?

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 mar 2013 08:37
autor: biedroneczka
Magaziatko, trochę makabryczne ale świetne :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 mar 2013 08:49
autor: biedroneczka
... :lol: :lol: :lol:

[Rozszerzenie png zostało wyłączone i nie będzie dłużej wyświetlane.]


Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 01 kwie 2013 12:08
autor: biedroneczka
...

Policjant widzi kolegę, który idzie z pingwinem.
- Skąd wytrzasnąłeś tego ptaka?
- A przyplątał się, i nie wiem co z nim zrobić.
- Jak to co? Idź z nim do zoo.
Po kilku godzinach znowu widzi kolegę spacerującego z pingwinem.
- I co? Nie byłeś w zoo?
- Byłem, ale teraz idziemy do kina.

:lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 kwie 2013 13:35
autor: margot
;)
imagesCAWT0HHF.jpg

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 kwie 2013 15:34
autor: Marcysia
Margot ale super- teraz będę wyjeżdżać do sanatorium przynajmniej 2 x w roku , a mąż nich dogaduje się z kostuchą .