Strona 506 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 wrz 2015 13:19
autor: MaKa1
W sklepie klient pyta kierownika:
- Gdzie się podziała ta ekspedientka,która tak zawsze pyskowała :?:
- Przeniosłem ją do działu reklamacji.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 wrz 2015 14:47
autor: jurand40
Jaś wraca do domu i widzi stos kanapek.
Pyta mamę:
- Mamo po co tyle tych kanapek?
- A zamyśliłam się troszeczkę - odpowiada mama

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 wrz 2015 14:51
autor: jurand40
Dwaj robotnicy prowadzą pod rękę pijanego milicjanta.
- Nareszcie władza w rękach ludu - komentuje po cichu przechodzący obok ksiądz.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 wrz 2015 16:39
autor: grazynamackowiak
Pacjent nerwowo czeka w gabinecie ortopedy .A u kogo pan wcześniej był zanim pan trafił do mnie
pyta lekarz u kręglarza :?: Wyśmiał lekarz to strata czasu ,no niech pan powie jakiej bezużyteczności
pan udzielił :?: Poradził żebym przyszedł do pana .

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 wrz 2015 16:45
autor: Suzen
Mąż wyjechał w delegację, a żona postanowiła zrobić mu niespodziankę i kupiła nowiutką szafę do ich wspólnej sypialni.
Przyjechała ekipa, zmontowała szafę.
Po jakimś czasie obok domu przejeżdżał tramwaj i szafa się złożyła.
Zdesperowana kobieta dzwoni do firmy i tłumaczy co się stało. Przyjeżdża ekipa montuje szafę i dzieje się tak kilka razy.
Przy kolejnym razie kierownik ekipy monterskiej mówi:
- Wie pani co, muszę wejść do szafy i zobaczyć od środka co się dzieje.
Wchodzi do szafy. W tym momencie wraca mąż i wchodząc do sypialni krzyczy z zachwytem:
- Kochanie cóż za wspaniała szafa.
I otwiera drzwi od szafy, a gość ze środka:
- Wal pan w ryj, bo i tak nie uwierzysz, że na tramwaj czekam.
;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 wrz 2015 20:02
autor: jurand40
Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki:
- "Bardzo prosimy już nigdy więcej nie bić Jasia! Bo to słabe, dobre, biedne dziecko. My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, że w obronie własnej..."

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 wrz 2015 20:05
autor: jurand40
Wiesz, powiada facet do faceta. Sprzedałem żony fortepian, będzie spokojniej w chacie i kupiłem jej saksofon.
- Jak to przecież też będzie hałasować.
- Ale przynajmniej już nie będzie śpiewać.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 wrz 2015 20:20
autor: Zbigniew- I
- Wiesz, co zazwyczaj mówią do mnie kobiety, gdy pytam je o seks?
- Nie.
- Skąd wiedziałeś?!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 wrz 2015 20:28
autor: Zbigniew- I
Moja eks była w łóżku nienasycona... Ciągle mówiła:
- A może lepiej coś zjedzmy?!


Mąż zwraca się do żony znad gazety:
- Kochanie! Właśnie przeczytałem, że podczas seksu mężczyzna spala tyle kalorii, co przebiegając dziesięć kilometrów!
- No to jesteś mistrzem świata! Dziesięć kilometrów w dwie i pół minuty!

Trzy przyjaciółki po powrocie z dwutygodniowych urlopów dzielą się wspomnieniami.
Pierwsza mówi:
- Pierwszego wieczora poznałam jednego urzędnika. Trzynaście dni robił "podchody" no ale czternastego w końcu przespaliśmy się.
Druga:
- A ja poznałam pierwszego wieczora polityka. Przeleciał mnie tej samej nocy a potem przez trzynaście dni chodził za mną i prosił żebym nikomu nic nie mówiła.
Trzecia na to:
- W pierwszy wieczór na dyskotece zatańczyłam ze studentem, poszliśmy potem do mnie zakosztować trochę seksu i kiedy czternastego dnia wyszedł z łóżka i otworzył okno to tylko krzyknął - "O ku**a, to tu jest morze!"

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 wrz 2015 07:22
autor: forumowicz
Szef nazywał sekretarkę swoim Słoneczkiem. Sam przy niej promieniał. Aż któregoś dnia spochmurniał. Słoneczko zaszło...




Dyrektor przyjmuje do pracy nową sekretarkę:
- I twierdzi pani, że nie odstraszyła pani informacja w ogłoszeniu, że mam długi?
- Prawdę mówiąc - odpowiada lekko się rumieniąc - właściwie mnie to zachęciło.


Sekretarka do szefa:
- Nie chciałabym naciskać, ale jak nie dostanę podwyżki, to będę zmuszona opublikować pamiętniki.