Strona 507 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 30 wrz 2015 07:27
autor: forumowicz
Kierownik działu kadr wchodzi do sekretariatu i zastaje w nim szlochającą sekretarkę.
- Cóż się stało?
- Dyrektor zwalnia mnie z pracy!
- Pani Marysiu, myli się pani! Ja pierwszy wiedziałbym o tym. A może doszło między wami do jakiegoś nieporozumienia?
- Nie, ale przed chwilą z jego gabinetu wynieśli kanapę..
Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę:
- Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
- Tysiąc złotych.
- To ja z przyjemnością dam pani tysiąc dwieście.
- Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam dwa tysiące!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 30 wrz 2015 08:32
autor: krzysztof100
Zona mówi z pretensjami do meza,czemu Ty zawsze mówisz, mój dom, mój samochód itd. przecież w małżeństwie wszystko jest wspólne, nasze a czego Ty szukasz w tej szafie, naszych kalesonów kochanie odpowiada mąż.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 30 wrz 2015 08:45
autor: medi
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 30 wrz 2015 09:10
autor: MaKa1
Mówi kupiec do kupca:
- Po co takie wielkie lustro zawiesiłeś w swoim sklepie
- Żeby klientki patrzyły w lustro ,a nie na wagę

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 30 wrz 2015 10:27
autor: jurand40
Wyobraź sobie: wracam wczoraj niespodziewanie do domu i zastaję moją żonę w łóżku z jakimś Francuzem..
- I co powiedziałeś?
- A co miałem powiedzieć? Przecież wiesz, że nie znam francuskiego.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 30 wrz 2015 15:10
autor: MaKa1
Pracownik często spóźniał się do pracy.Kierownik zagroził mu zwolnieniem i biedak kupił sobie kilka budzików,by nie zaspać.Któregoś dnia budzi się o 8.15(pracę zaczyna o 8). Budziki nawet nie gdaknęły.Przerażony leci do sąsiada- dentysty i mówi:
-Rwij pan cztery zęby z przodu i pomaż pan mi twarz krwią.Powiem ,że miałem wypadek.
Po zabiegu pyta dentysty,ile się należy,ten mówi 400zł.Gość zdziwiony mówi,że normalnie jest 40zł od sztuki,a dentysta na to: - Tak ,ale dzisiaj jest niedziela....

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 30 wrz 2015 15:32
autor: Nutka
W szpitalu lekarz pyta się zmartwionej matki.
- Czemu się pani martwi! Urodziła pani ślicznego, zdrowego synka.
- Ależ panie doktorze, on jest rudy! Mój maź od razu się pozna, że to nie jego dziecko.
- Niech się pani nie martwi, ja się tym zajmę.
Lekarz pyta męża.
- Jak często współżyje pan z żoną?
- Co tydzień...
- Proszę nie żartować
- No dobrze, co miesiąc!
- Proszę pana. Jestem lekarzem i naprawdę znam te sprawy. Proszę być ze mną szczerym.
- No dobrze!!! Raz na pół roku!
- To idź pan teraz zobacz coś tym zardzewiałym przyrządem zmajstrował.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 30 wrz 2015 15:42
autor: Nutka
W łóżku leży małżeńska para. Żona mówi do męża:
- Dawniej przed snem delikatnie ściskałeś mnie za rączkę...
On postękując ściska ją za rękę.
- Dawniej przed snem całowałeś mnie w główkę...
On jęcząc podnosi się i całuje ją w głowę.
- Dawniej gryzłeś mnie w szyjkę...
On chrząka, wstaje i rozgląda się za kapciami.
- Ty gdzie? - pyta żona.
- Idę po zęby..
Córka skarży się matce:
- Mamo, ja się chyba rozwiodę, ja już tak dłużej nie mogę,
ja tego nie wytrzymam! - nic tylko seks, seks i seks.
Kiedy wychodziłam za mąż miałam dziurkę jak dwadzieścia groszy,
a teraz mam jak pięć złotych.
Mama na to:
- Córeczko ty się dobrze zastanów. Dom masz? Masz.
Samochody przed domem stoją? Stoją.
Wczasy w najlepszych kurortach, ciuchy od najlepszych projektantów,
zabezpieczenie finansowe dla ciebie i dzieci.
I co?
Będziesz się kłóciła o te cztery osiemdziesiąt?!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 30 wrz 2015 18:32
autor: jurand40
Wirus do wirusa:
- Nie wyobrażasz sobie, jaką piękną dziewczynę udało mi się położyć do łóżka.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 30 wrz 2015 18:43
autor: Zbigniew- I