Bogutko,
nie dziwię Ci się, że powoli tracisz cierpliwość.
Przykro mi, że to tak się na układa nie po Waszej myśli, ale może " nie ma tego złego..."
Może ta Wasza rehabilitacja ma z jakiś powodów odbyć się później


Przyznam, że to frustrujące gdy czytam, że w jednych oddziałach w tym samym kraju decyzja zapada w ok. 2 tygodnie, informacja o przydziale równie szybko a kuracjusz dowiaduje się o rozpoczęciu turnusu nawet do pół roku wcześniej.
Wówczas jest sporo czasu na ewentualną zmianę planów, organizację życia codziennego.
Myślę, że nasz oddział robi to celowo. Wydłuża okres oczekiwania na decyzję balneologa. Czas już przecież biegnie od daty wpływu skierowania do NFZ, więc po decyzji mogą szybko wyznaczyć termin , abyśmy nie mogli skorzystać z ewentualnych zwrotów. A nawet jak ludzie oddają swoje przydziały, to oni je rozdzielają na kolejnych oczekujących w kolejce. Stąd też u nas krótszy czas pomiędzy otrzymaniem informacji o turnusie a samym wyjazdem ( Nawet 3 tygodnie). Ale przecież NFZ mieści się w regulaminowym czasie na powiadomienie " do 14 dni"
Niby te same przepisy, regulaminy a każdy oddział robi po swojemu i nie ma na nich " bata"
A nas traktuje się jak " wrzody na d..."
Bogutko, ja bym się cieszyła, że rehabilitacja będzie w cieplejszym okresie. Miałam taką nadzieję, gdy w lipcu ubiegłego roku poszłam do lekarza z prośbą o wystawienie skierowania. Myślałam wówczas, że u nas nadal jest ok.9 miesięcy. Ale jak wiecie NFZ mnie zaskoczył tym przyspieszeniem.
Będę śledzić temat i trzymać kciuki za Was Bogutko, aby w rezultacie wszystko skończyło się dla Was najlepiej jak to tylko możliwe

Pozdrawiam serdecznie wieczorową porą życząc optymizmu i wiary, że nic nie dzieje się bez przyczyny.
Na szczęście


I spokojne sny


N