kolejka do sanatorium 2013 rok

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
anka23_07 swkrzyskie
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 62
Na forum od: 31 sty 2013 15:55

Re: kolejka do sanatorium 2013 rok

Post autor: anka23_07 swkrzyskie »

Latwo powiedziec gorzej zrobic ale nie ma co rzeczywiscie biadolic nad swym wygladem . Zrzucamy zbedne kilogramy wyjdzie nam to na zdrowie
destiny
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 15
Na forum od: 13 sty 2013 12:42

Re: kolejka do sanatorium 2013 rok

Post autor: destiny »

hania_lee07 pisze:Bywa też tak i wcale nie rzadko, że od skierowania do wyjazdu w ciągu tych dwóch lat choroba przestaje istnieć, albo... o tym drugim nie chcę tu pisać, bo to trudny temat. Gdy ja dostałam skierowanie miałam kilka dolegliwości ale one były spowodowane nadwagą. Gdy tę zrzuciłam w ciągu roku (28 kg) wszystkie dolegliwości poszły sobie precz. Jadąc do sanatorium byłam zdrowa jak ryba. Kiedy lekarz sanatoryjny zapytał mnie o dolegliwości wpisane w kartę opowiedziałam jak to jest, że czas oczekiwania jest tak długi iż można nawet nie doczekać, albo jak w moim przypadku wyleczyć się samemu wcześniej. Miałam po prostu fajne wakacje i to też się liczy, bo wypoczynek to też forma zdrowotna. Gorzej gdy ktoś cierpi np. z powodu kręgosłupa i rehabilitacja sanatoryjna bardzo by pomogła. Nie muszę chyba pisać o tym jak długo czeka się na zabiegi rehabilitacyjne, które znajdują się przy ośrodkach zdrowia w naszych miastach.
Trafne spostrzeżenie! Albo ludziom przechodzi choroba albo umierają bo nie doczekują wyjazdu. Dobrze, że nie wrócili Cię do domu. Dodzwoniłam się dziś do nfz - kobitka powiedziała, że wysłali do mnie w czerwcu 2012 ale niestety gdzieś list zaginął w akcji...
forumowicz

Re: kolejka do sanatorium 2013 rok

Post autor: forumowicz »

anka23_07 pisze:do hania_lee 07Jestem pelna podziwu dla Ciebie stracic tyle kilogramow to naprawde nie lada wyczyn.Sama mam problem z kilogramami po zimie troche przybylo tu i tam szkoda gadac moze wiosna zmobilizuje do poprawy swojego wygladu.Naprawde pelen podziw dla Ciebie
Gdy wyjeżdżałam do sanatorium ważyłam o 25 kg mniej. Podczas wizyty u lekarza (na miejscu w sanatorium) powiedziałam o mojej nadwadze, ale rzecz jasna o tej w przeszłości, nie mógł w to uwierzyć. Przy wzroście 170 ważyłam 78 kg więc wyglądałam raczej szczupło. Mimo wszystko poprosiłam lekarza o dietę 1000 kal. Przepisując powiedział tak: "robię to z największą przyjemnością, wszak pobyt w sanatorium jest doskonałym miejscem na zrzucenie paru kg) i zrzuciłam... 8 kg. Po powrocie do domu musiałam wymienić całą garderobę ale robiłam to z uśmiechem na twarzy. Tym razem także poproszę o dietę 1000 kal. Jest w sam raz a poza tym w sanatorium tak dużo się dzieje, że człowiek nie myśli o jedzeniu. Wszystkim Paniom, które chcą zrzucić kg proponuję to samo. Pozdrawiam :)
forumowicz

Re: kolejka do sanatorium 2013 rok

Post autor: forumowicz »

W efekcie końcowym schudłam nie 28 a 35 kg i taką wagę utrzymuję do dziś (170/72) :)
anka23_07 swkrzyskie
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 62
Na forum od: 31 sty 2013 15:55

Re: kolejka do sanatorium 2013 rok

Post autor: anka23_07 swkrzyskie »

to jestes super laska zazdroszcze tez mam zamiar poprosic o diete 1000calori
forumowicz

Re: kolejka do sanatorium 2013 rok

Post autor: forumowicz »

ewiko pisze:Dziewczyny nie ma co biadolić tylko trza ostro wziąć się za siebie. Wiosna tuż, tuż i za kilka dni pokażemy te swoje zbędne kilosie. Mówię STOP obżarstwu. Powodzenia.
To jest bardzo trudne. Wiem co "mówię". Musiałam do tego dojrzeć. Gdy pojawiły się pierwsze zbędne kg w ogóle tego nie zauważałam, raczej moja rodzina to widziała, ale nikt nie odważył się aby mi o tym powiedzieć. Widzę to teraz po zdjęciach sprzed lat. W pewnym momencie pojawiło się nadciśnienie. Wprawdzie niewielkie, ale jednak, potem troszkę cukier podskoczył. Najgorsze było to iż nic mi się nie chciało robić, a lodówka była moją najwspanialszą przyjaciółką. Dziś wiem też, że to było coś w rodzaju depresji, ale tej która wzięła się z mojego wyglądu. Patrząc na siebie w lustro płakałam po czym musiałam się najeść, bo gdy się najadłam do syta troszkę humor sobie poprawiałam. W pewnym momencie będąc na wizycie lekarskiej, młody lekarz który też był przy tuszy dosyć ostro mnie potraktował. Powiedział do mnie tak: "Co tu dużo mówić - powinna Pani schudnąć i tyle". Popłakałam się przy nim a on dodał mi na pocieszenie: "Jest Pani atrakcyjną kobietą i nie ma co tu płakać tylko walczyć o siebie. Jak Pani chce to dam Pani skierowanie do Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie. Tam wszystkiego Pani się dowie". Wyszłam z gabinetu bez skierowania bo wydawało mi się, że sama sobie poradzę. Nie poradziłam tylko przybrałam na wadze w ciągu kolejnego okresu (pół roku) kilka kg. W pewnym momencie wkurzyłam się na cały świat, bo kto mógłby być winien za moją wagę jak nie wszyscy, poza mną, prawda? :) Zapisałam się na wizytę do tegoż samego Pana Doktora, poprosiłam o skierowanie do IŻŻ i... za kilka dni zadzwoniłam i zapisałam się na pierwszą wizytę. Pojechałam za 4 miesiące, bo tyle czekałam na wizytę. Zajeżdżam a tam... o rany, ja byłam jak miss świata, najszczuplejsza chociaż wcale nie najmłodsza. Pojechałam tam jeszcze drugi raz i więcej nie jeździłam bo wydawało mi się, że wiem już wszystko na temat żywienia (i wiedziałam chociaż może nie wszystko). Chudłam z umiarem i w ciągu miesiąca schudłam 6 kg (to całkiem nieźle i zdrowo. A potem dieta w kąt i efekt jojo. Dojrzewałam do tego aby ponownie się odchudzać 5 lat, ale zrobiłam to już samodzielnie, bo w końcu wiedzę posiadłam wiele lat wcześniej. Dziś udzielam rad, wskazówek wszystkim kto mnie o to poprosi, jestem jak dietetyk, mam wiedzę i doświadczenie i nie pozwolę już NIGDY zrobić z siebie kukły. Mam 54 lata, ładną figurę i dzięki mojej diecie wyglądam na jakieś 10 lat młodziej. Jestem pełna energii i mogłabym bloki przenosić tyle we mnie siły i chęci do życia. Oczywiście uprawiam sporty i ani chwili nie usiedzę w jednym miejscu, tak mnie "nosi" ta moja "nowa" waga, ale to trwa już 6 lat. Przekraczając pół wieku (50 lat) byłam już piękna i "młoda" :)
anka23_07 swkrzyskie
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 62
Na forum od: 31 sty 2013 15:55

Re: kolejka do sanatorium 2013 rok

Post autor: anka23_07 swkrzyskie »

tez bym tak chciala podobnie jak ty mam53 lata W kwietniu ubieglego roku bedac w niemczech dopadl mnie udar (wysokie cisnienie)2 tygodnie pobytu w szpitalu ipowrot do polski .Rehabilitacjaw szpitalu4 tygodnie uczylam sie chodzic poslugiwac lewa reka udar byl lewostronny Dzis po prawie roku kto nie wie ze mialam udar nie pozna chociaz poruszam sie z kula.ale to jest nic w porownaniu z tym co bylo. Dzis czesciej odwiedzam lekarza ,wczesniej bylo dla mnie kara isc do przychodni.I wszystko byloby dobrze gdyby nie te zbedne kilogramy
ewiko
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2465
Na forum od: 10 lut 2013 07:07
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: kolejka do sanatorium 2013 rok

Post autor: ewiko »

Haniu podziel się z nami swoją wiedzą...... może założysz nowy wątek bo w tym to troszkę nie na temat. Prosimy. :!: :!: :!: :!: :!: :!:
Awatar użytkownika
margot
W naszej pamięci
W naszej pamięci
Posty: 44436
Na forum od: 26 lip 2010 13:17
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 6

Re: kolejka do sanatorium 2013 rok

Post autor: margot »

Wszystkie porady mile widziane ;) :)
Awatar użytkownika
mamylka
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 111
Na forum od: 03 lut 2013 16:53
Oddział NFZ: Warmińsko-Mazurski
Staż sanatoryjny: 4

Re: kolejka do sanatorium 2013 rok

Post autor: mamylka »

Rety!! - co się dzieje - warmińsko- mazurskie ! - od soboty do tej chwili nie spadł ani jeden numerek ???
Zablokowany