Re: kolejka do sanatorium 2013 rok
: 11 mar 2013 10:02
Latwo powiedziec gorzej zrobic ale nie ma co rzeczywiscie biadolic nad swym wygladem . Zrzucamy zbedne kilogramy wyjdzie nam to na zdrowie
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
https://www.nasze-sanatorium.pl/forum/
Trafne spostrzeżenie! Albo ludziom przechodzi choroba albo umierają bo nie doczekują wyjazdu. Dobrze, że nie wrócili Cię do domu. Dodzwoniłam się dziś do nfz - kobitka powiedziała, że wysłali do mnie w czerwcu 2012 ale niestety gdzieś list zaginął w akcji...hania_lee07 pisze:Bywa też tak i wcale nie rzadko, że od skierowania do wyjazdu w ciągu tych dwóch lat choroba przestaje istnieć, albo... o tym drugim nie chcę tu pisać, bo to trudny temat. Gdy ja dostałam skierowanie miałam kilka dolegliwości ale one były spowodowane nadwagą. Gdy tę zrzuciłam w ciągu roku (28 kg) wszystkie dolegliwości poszły sobie precz. Jadąc do sanatorium byłam zdrowa jak ryba. Kiedy lekarz sanatoryjny zapytał mnie o dolegliwości wpisane w kartę opowiedziałam jak to jest, że czas oczekiwania jest tak długi iż można nawet nie doczekać, albo jak w moim przypadku wyleczyć się samemu wcześniej. Miałam po prostu fajne wakacje i to też się liczy, bo wypoczynek to też forma zdrowotna. Gorzej gdy ktoś cierpi np. z powodu kręgosłupa i rehabilitacja sanatoryjna bardzo by pomogła. Nie muszę chyba pisać o tym jak długo czeka się na zabiegi rehabilitacyjne, które znajdują się przy ośrodkach zdrowia w naszych miastach.
Gdy wyjeżdżałam do sanatorium ważyłam o 25 kg mniej. Podczas wizyty u lekarza (na miejscu w sanatorium) powiedziałam o mojej nadwadze, ale rzecz jasna o tej w przeszłości, nie mógł w to uwierzyć. Przy wzroście 170 ważyłam 78 kg więc wyglądałam raczej szczupło. Mimo wszystko poprosiłam lekarza o dietę 1000 kal. Przepisując powiedział tak: "robię to z największą przyjemnością, wszak pobyt w sanatorium jest doskonałym miejscem na zrzucenie paru kg) i zrzuciłam... 8 kg. Po powrocie do domu musiałam wymienić całą garderobę ale robiłam to z uśmiechem na twarzy. Tym razem także poproszę o dietę 1000 kal. Jest w sam raz a poza tym w sanatorium tak dużo się dzieje, że człowiek nie myśli o jedzeniu. Wszystkim Paniom, które chcą zrzucić kg proponuję to samo. Pozdrawiamanka23_07 pisze:do hania_lee 07Jestem pelna podziwu dla Ciebie stracic tyle kilogramow to naprawde nie lada wyczyn.Sama mam problem z kilogramami po zimie troche przybylo tu i tam szkoda gadac moze wiosna zmobilizuje do poprawy swojego wygladu.Naprawde pelen podziw dla Ciebie
To jest bardzo trudne. Wiem co "mówię". Musiałam do tego dojrzeć. Gdy pojawiły się pierwsze zbędne kg w ogóle tego nie zauważałam, raczej moja rodzina to widziała, ale nikt nie odważył się aby mi o tym powiedzieć. Widzę to teraz po zdjęciach sprzed lat. W pewnym momencie pojawiło się nadciśnienie. Wprawdzie niewielkie, ale jednak, potem troszkę cukier podskoczył. Najgorsze było to iż nic mi się nie chciało robić, a lodówka była moją najwspanialszą przyjaciółką. Dziś wiem też, że to było coś w rodzaju depresji, ale tej która wzięła się z mojego wyglądu. Patrząc na siebie w lustro płakałam po czym musiałam się najeść, bo gdy się najadłam do syta troszkę humor sobie poprawiałam. W pewnym momencie będąc na wizycie lekarskiej, młody lekarz który też był przy tuszy dosyć ostro mnie potraktował. Powiedział do mnie tak: "Co tu dużo mówić - powinna Pani schudnąć i tyle". Popłakałam się przy nim a on dodał mi na pocieszenie: "Jest Pani atrakcyjną kobietą i nie ma co tu płakać tylko walczyć o siebie. Jak Pani chce to dam Pani skierowanie do Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie. Tam wszystkiego Pani się dowie". Wyszłam z gabinetu bez skierowania bo wydawało mi się, że sama sobie poradzę. Nie poradziłam tylko przybrałam na wadze w ciągu kolejnego okresu (pół roku) kilka kg. W pewnym momencie wkurzyłam się na cały świat, bo kto mógłby być winien za moją wagę jak nie wszyscy, poza mną, prawda?ewiko pisze:Dziewczyny nie ma co biadolić tylko trza ostro wziąć się za siebie. Wiosna tuż, tuż i za kilka dni pokażemy te swoje zbędne kilosie. Mówię STOP obżarstwu. Powodzenia.