Strona 526 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 lis 2015 07:57
autor: forumowicz
Dlaczego Bóg stworzył mężczyzn?
Bo wibrator nie ma funkcji 'wyrzucanie śmieci’

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 lis 2015 08:29
autor: forumowicz
Dlaczego mężatkom trudniej utrzymać dietę?
Kobieta niezamężna wraca do domu, patrzy co jest w lodówce i idzie do łóżka.
Mężatka wraca do domu, patrzy, co jest w łóżku i idzie do lodówki.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 lis 2015 13:15
autor: MaKa1
Złomiarz do złomiarza:
-Zwariowałeś

Po co zbierasz ten szpinak
-A to nie wiesz,że szpinak ma najwięcej żelaza
Mały yeti pyta ojca:
-Tato ,czy są na świecie ludzie
- Ludzie się skończyli,jedz ser.
Po nocy poślubnej mąż robi żonie wymówki:
-Widzę,że nie byłem twoim pierwszym.
-A ja po dzisiejszej nocy wiem ,że nie ostatnim.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 lis 2015 13:44
autor: forumowicz
Bóg zesłał na ziemię Dziewicę Orleańską.
1 dnia dziewica dzwoni do Boga i mówi:
- Tu Dziewica Orleańska, nauczyłam się palić.
2 dnia:
- Tu Dziewica Orleańska, nauczyłam się pić.
3 dnia:
- Tu Orleańska.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 07 lis 2015 15:40
autor: MaKa1
Prezydent USA dał się zamrozić na 20 lat.Po rozmrożeniu pyta lekarzy:
-Dużo się wydarzyło
-Była wojna-słyszy.
-Kto wygrał
-No ,jak to kto

-my

Władamy teraz światem,wszystko jest tanie.
-A ile kosztuje np.chleb
-30 kopiejek....

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 07 lis 2015 17:00
autor: danusia57
Deszcz meteorytów.Obserwują zięć i teściowa.Zięć pomyślał życzenie.Teściowa nie zdążyła
Do sklepu wbiega facet i pyta sprzedawcy:
- Jest cukier w kostkach????
- Nie ma! - odpowiada sprzedawca
- A jakaś inna,tania bombonierka dla teściowej?
Idzie pogrzeb.Tragarze niosą trumnę przekręconą na bok.
- Kogo chowają?
- Teściową - odpowiada jeden z żałobników
- A czemu trumnę niesiecie bokiem?
- Bo jak ją przekręcić na plecy to zaczyna chrapać
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 08 lis 2015 12:04
autor: MaKa1
Podczas wyjazdu służbowego facetowi padła komórka,więc pozyczył od kolegi i dzwoni do domu:
-Cześć kochanie,dzisiaj bedę.
-Nie,dzisiaj nie przychodź,stary z delegacji wraca.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 08 lis 2015 15:36
autor: Dzia_dek
Dwaj kumple dostali się na studia i wymieniają pierwsze doświadczenia:
- Jaki masz akademik?
- Człowieku, full wypas: pisuar, wanna, bidet, pralka, zmywarka ...
... i to wszystko w jednej umywalce!
Pewien facet, trochę już starszy, zaczynał mieć zaniki pamięci.
Kiedyś na spotkaniu z przyjaciółmi u niego w domu zaczął opowiadać,
że teraz leczy się u takiego dobrego lekarza, na to goście, że też by chcieli i jak się ten lekarz nazywa:
- No właśnie miałem na końcu języka ... Pamiętacie może, był taki grecki poeta, w starożytności, taki ślepy ...
- No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim miastem w starożytności,
które próbowali zdobyć ...
- No tak, zdobywali Troję. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny ...
- Agamemnon?
- O o o! No i on miał brata ...
- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem???!!
- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene .. jak mu tam, uprowadził żonę.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
- Nieeeee! Nie! ta żona, co on ją uprowadził, to jak miała na imię?
- Helena.
- No właśnie, Helena!
- Helenkaaaaaaaaa - woła do żony w kuchni - jak się nazywa ten mój lekarz?

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 08 lis 2015 17:42
autor: danusia57
Jaka jest różnica między dwulatkiem,a dorosłym facetem?
- Dwulatka można zostawić samego z nianią.
Mąż zwraca się do żony znad gazety:
- Kochanie! Właśnie przeczytałem,że podczas seksu mężczyzna spala tyle kalorii,co przebiegając dziesięć kilometrów!
- No to jesteś mistrzem świata! Dziesięć kilometrów w dwie i pół minuty!
Mąż niespodziewanie wraca do domu.
Żona otwiera okno i mówi do kochanka:
- Skacz!
- Coś ty,przecież to trzynaste piętro!
- Skacz,nie czas na przesądy...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 09 lis 2015 11:28
autor: Leon43
Żona do męża:
- Idź kupić bułki.
- Ile mam kupić?
- No nie wiem, tyle kup, żeby starczyło na kolację i śniadanie.
Mąż zirytowanym głosem:
- Jak kupię za mało albo za dużo, to znów będzie awantura. Powiedz, ile mam kupić?
Żona:
- Kup tyle bułek, ile razy się wczoraj kochaliśmy.
Mąż poszedł do sklepu. Staje przed ekspedientką i mówi:
- Poproszę siedem bułek. Albo nie, pięć bułek, loda i kakao.