Życie ! Blaski i Cienie !
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Życie ! Blaski i Cienie !
pełen prostoty i radości, bez zahamowań.
Nie bądź naczyniem,
z którego przelewają się problemy.
Ty także potrafisz przecież się śmiać.
Otwórz się jak kwiat w słońcu.
Spróbuj każdego dnia od nowa
polubić ludzi, którzy żyją wokół ciebie.
Spróbuj w ciszy uzdrawiać ludzkie rany.
Spróbuj pocieszyć tych,
którzy płaczą i są zrozpaczeni,
także i wtedy, gdy swój ból
ukrywają pod maską zadowolenia.
Użycz trochę miłości tym,
którzy za mało są kochani.
Pomyśl jakie to wspaniałe:
Szczęście drugiego człowieka
leży w twoich rękach!
P.Bosmans
- Lewek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8680
- Na forum od: 22 lip 2012 20:17
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Życie ! Blaski i Cienie !
Gdzie chcesz być, jeśli nie tutaj ?
Kiedy chcesz żyć, jeśli nie teraz ?
Właśnie w tej jednej chwili jesteś, żyjesz - jakie to szczęście !...
M. Gandhi
- Dzia_dek
- Przyjaciel forum

- Posty: 3613
- Na forum od: 26 cze 2013 07:55
- Podziękował: 52 razy
- Podziękowano: 91 razy
Re: Życie! Blaski? a może Cienie?
moczyk pisze:Kochani, czytając to forum i obserwując to co się dzieje wokół nas, nasuwa mi się taka myśl. Życia nie należy brać aż tak poważnie, bo i tak z niego nie wyjdziemy żywi.
kruszynka pisze:Więcej cieni, niż blasków
A ja mimo tego, że jestem takim cichym obserwatorem Forum to zawsze i wszędzie będę się wychylał ze swoimi poglądami.medi pisze:Ja to już boję się nawet wychylić ze swoimi poglądami ,odezwę się źle ,nie odezwę się też będzie źle ,chyba skończę jako cichy obserwator forumI chyba nawet nie przyznam się jak dostanę przydział do sanatorium
Strasznie to wszystko przykre ,ludzie ja Was proszę nie rozwalajcie nam "piaskownicy" piasku i zabawek wystarczy dla wszystkich
Nie umiecie ze sobą rozmawiać to sobie nie wchodźcie w tematy i tyle
I będę "walczył" o nie jeśli zajdzie taka potrzeba.
Nie może tak być, to jest niedopuszczalne, żeby jeden, czy grupa życiowych frustratów rządziła wszystkim i wszystkimi dookoła i narzucała swoją wolę i swoje zdanie w każdej kwestii. (np. Pani A. W. chociaż w tym co pisała, czasem miała rację, co widać po pewnym czasie)
Wyjazdy sanatoryjne czy też prywatne nie każdemu służą. Potem następuje przykre spotkanie z "szarą" rzeczywistością i nie każdy sobie z tym radzi.
Nigdy nie tolerowałem chamstwa i "dulszczyzny". Dlatego nie ma też we mnie zgody na obrażanie mnie i osób, które w jakiś sposób są mi bliskie,
znajome, lub które tylko darzę odrobiną sympatii. Tak już na pewno pozostanie i nikt (nic) tego nie zmieni.

