30 sierpnia 2019 godz. 21:15
A jednak jadę...
Dokładnie rok temu leżąc na szpitalnym korytarzu CSK im. WAM w Łodzi, oczekując na operację kręgosłupa myślałem, że rzucony na forum pomysł przejazdu nadmorskim szlakiem nie doczeka się realizacji. Jednak dzięki między innymi Waszemu wsparciu projekt ten nabierał realnych kształtów i jedziemy....

- wszystkim którzy trzymali za mnie i resztę ekipy kciuki raz jeszcze pragnę serdecznie podziękować.
Aktualnie siedzę w pociągu Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, który wiezie mnie do Kutna, gdzie po blisko godzinnym oczekiwaniu przesiądę się do pociągu TLK UZNAM, i po blisko ośmiogodzinnej podróży dotrę do Świnoujścia, będącego początkiem naszej podróży. Reszta ekipy dojedzie trochę później i wtedy wspólnie ustalimy dalszy plan podróży.
Dzięki za dobre slowo i życzenia...
Wbrew wszelkim niedowiarkom...eppur si muove
