Zbigniew...patrzac dzisiaj jak było nad morzem wygląda ' że możesz wyjechać w maju...aby przygotowywać na czerwiec..może na II połowę czerwa...może trochę dalej..
Dużo więcej spacerujących i na molo i nad morzem..pierwsze rodzinne parawany...pierwsze gofry i lody/ kolejka jak nas nauczyli/ ....pierwsi liczni Goście z posilkami na wynos / rybka/ zasiadający na własną odpowiedzialność przy stolikach na zawnątrz...rodzinnie.. pierwszy grajek przy molo...
Zdecydowanie więcej autek na parkingach...
Każdy / prawie każdy/ w masce .....itd. i tak jak Nas nauczyli zachowań w zagrożeniu....czy będziemy tego przestrzegali?? Czy wszystko potrzebne??? Patrząc na statystyki to tak...ale może wirus odpuści...a może nauczymy się jak z nim żyć i się może uodpornimy.
Rozważane , tak jak piszesz, jako pierwsze wczasy rodzinne...zdecydowanie na to wszyscy liczą.
Ile przyjedzie??? Każdy Gość będzie wyczekiwany...
Ale trzeba zapewnić odpowiednie warunki..itd.
Gieniu..myślę ' że sanatoria to póżniej...bo i kasa potrzebna z NFZ i to co z Ewasz analizujecie....warunki z zabiegami.
Jeszcze raz powiem ....tak by się chciało / jak Majka mówi/ tej szarej codzienności , która dzisiaj byłaby widziana jako coś pięknego.
Pozdrawiam Wszystkich cieplutko

.....z zyczeniami zdrowia.alka