Strona 542 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 01 gru 2015 17:44
autor: danusia57
Na lekcji geografii:
- Województwo podkarpackie graniczy ze Słowacją od południa - mówi nauczycielka
- A przed południem z kim graniczyło? -dopytuje się Jasio
Rozmawia mąż z żoną:
- Kiedy się na ciebie złoszczę,nigdy nie odpowiadasz mi tym samym.
Jak udaje ci się kontrolować złość ?
- Czyszczę klozet....
- I to ci pomaga?
- Używam twojej szczoteczki do zębów....

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 01 gru 2015 20:27
autor: jawa 53
Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców.
Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie. Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
-Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
-O czym?
-O seksie.
-Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy!
-Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce.
I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
-Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
-Parkinsona...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 02 gru 2015 09:34
autor: forumowicz
Gajowy napotyka na skraju lasu młodą dziewczynę.
- Nie boi się pani tak sama chodzić po lesie? Jeszcze ktoś panią zgwałci...
- Gdyby pan był tak miły... to już bym dalej nie szła...
Pokojówka prosi chlebodawczynię o pożyczkę. Na pytanie o powód, przytacza argumenty:
- Po pierwsze prasuję lepiej od Pani.
- A kto powiedział, że prasujesz lepiej ode mnie?
- Pani mąż.
- Aha...
- Po drugie, gotuję lepiej od Pani.
- A kto powiedział, że gotujesz lepiej ode mnie?!
- Pani mąż!
- Naprawdę...
- A trzeci powód jest taki, że jestem w łóżku lepsza od Pani!
- Czy mój mąż tak powiedział?!!!
- Nie, proszę Pani, to opinia ogrodnika.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 02 gru 2015 13:04
autor: MaKa1
Na SOR mówi chirurg do pacjenta:
- Usunięcie tego gwoździa z pana głowy będzie kosztowało 2tysiące.
-Ale przecież ja mam ubezpieczenie w NFZ
- Z ubezpieczenia możemy go panu przygiąć ,żeby nie przeszkadzał.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 02 gru 2015 14:16
autor: kuty
Wraca żona z pracy, a mąż siedzi przed telewizorem.
? Co oglądasz?
? Horror na DVD.
Żona wychodzi do kuchni, a nagle słyszy, jak mąż głośno krzyczy:
? Nie! Nie wchodź tam, ty głupcze. Nie wchodź do tego kościoła!
Żona zaniepokojona mocną reakcją wraca do pokoju, zerka na ekran i mówi:
? Ej, przecież to nasze nagranie ze ślubu?
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 02 gru 2015 17:27
autor: MaKa1
-Jakie wino jest najmocniejsze
-Mszalne

Jeden pije,a wszyscy śpiewają

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 03 gru 2015 07:47
autor: Suzen
Mistrz w pchnięciu kulą mówi do trenera.
-Dziś muszę pokazać klasę ,na trybunie siedzi moja teściowa.
-Eee!Nie dorzucisz.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 03 gru 2015 09:16
autor: MaKa1
-Sąsiadko,słyszałam,że chłop od was uciekł.
-A co miał zrobić,jak mąż wrócił.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 03 gru 2015 14:55
autor: MaKa1
Farmer z Teksasu rozmawia z farmerem z Izraela:
-Ile ty tam pod tym Tel Awiwem masz ziemi
- Cztery ary przed domem i dziesięć za .A ty
- Oj stary,jak wcześnie rano po śniadaniu wsiadam do auta i dojadę do końca mojej ziemi,to czas wracać na kolację.
-Rozumiem,też kiedyś miałem takie auto.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 03 gru 2015 15:05
autor: jawa 53
Przychodzi facet do burdelu i mówi:
- Macie murzynkę?
- Tak - odpowiada burdel mama.
- Dobra, biorę.
Facet zapłacił, poszedł do wskazanego pokoju i mówi do murzynki"
- Rozłóż nogi...
Ta rozłożyła nogi, on popatrzył, popatrzył.... i wyszedł.
Murzynka zapłakana wybiegła do burdel mamy i skarży się.
Burdel mama pyta gościa:
- Czy coś nie tak? Jakieś reklamacje?
- Nie, nie... - odparł koleś. My z Józkiem kładziemy kafelki i chciałem tylko zobaczyć jak wygląda różowa fuga na brązowej płytce...