Strona 543 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 gru 2015 15:06
autor: asiulek
:lol: :lol: :lol: :lol: dobre, bardzo dobre

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 gru 2015 15:14
autor: Leon43
Rozmawiają dwie przyjaciółki:
- Wiesz, mój Romek prawie mi się wczoraj oświadczył
- Jak to prawie?
- No tak na 50%
- Czemu na 50 %?
- Zapytał: Wyjdziesz?

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 gru 2015 15:18
autor: Leon43
Poranek. Skacowany mąż i nadąsana małżonka siedzą przy stole. Ponura cisza. W końcu małżonka nie wytrzymuje:
- Ale wczoraj wróciłeś nachlany!
- Ja?! Wcale nie byłem taki pijany!
- Nie?! A kto w łazience błagał prysznic, żeby przestał płakać?!!!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 gru 2015 15:21
autor: Ramona2
Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu - mówi kolega do kolegi
- że wreszcie sobie powiedziałem: czas z tym skończyć!
- Z piciem?
- Nie, z czytaniem.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 gru 2015 15:25
autor: Leon43
Te, piękna, daj numer telefonu!
- 346678245.
- Tak od razu?
- Pisz, pisz, nie krępuj się. Zadzwoń dziś wieczorem, równo o szóstej. O siódmej spotkamy się na kolację. Nie lubię późno jeść. Dziś seksu nie będzie, za szybko. Weź pieniądze. Lubię kraby. Kwiatów nie trzeba, zaoszczędzisz. Jutro może być seks. Lubię być na górze. Po pół roku się pobierzemy. Nie mam czasu, by czekać na dzieci. Najpierw chłopak, potem dziewczynka. Potem przytyję, a ty wyłysiejesz. Odejdziesz do młodszej sąsiadki. Zabiorę ci mieszkanie.
- Idiotka!
- Lepiej stracić dwie minuty, niż 20 lat. :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 gru 2015 15:32
autor: Ramona2
Sąsiedzka rozmowa:
- Dużo masz królików?
- trzy... trzy.... trzysta...
- Nie żartuj? Aż trzysta?
- Nnie....Trzy sta.... stare
i dw... dwa młode.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 gru 2015 15:34
autor: Leon43
w dobie tolerancji międzyludzkiej...
Dostałam w biurze mocnej biegunki i niestety świadkami mojego faux pas stali się wszyscy współpracownicy. Zachowali się bardzo elegancko, zaoferowali podwiezienie do domu, przynieśli stoperan i miętową herbatę. Następnego dnia udawali, że nic się nie stało. Szkoda tylko, że w co drugie zdanie wplatali z premedytacją słowo "kupa": "Czy możesz poskładać jakoś do kupy ten projekt?.", "Pewnie masz kupę roboty?", "Chodź z nami na kawę, w kupie raźniej".
Po całym dniu myślałam, ze się rozpłaczę ze wstydu, a wtedy kierownik poklepał mnie przyjacielsko po plecach i rzekł, tak, żeby wszyscy słyszeli: "Zbierz się do kupy, musisz być twarda, a nie miękka". ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 gru 2015 15:37
autor: Leon43
Noc. Mieszkanie w budynku wielopiętrowym na jednym z warszawskich blokowisk. Zbigniew z żoną Natalią uprawia seks. Wielokrotnie. Rano spotyka go na klatce sąsiad, emeryt Janusz.
- Panie Zbychu, słuchaj... Kiedy dymasz swoją żonę, to jej krzyki słychać w całym bloku. Zrób coś z tym!
- Ale co, panie Januszu?
- Usta jej zaklej taśmą albo co...
Następna noc. Zbigniew zakleja usta żonie taśmą i zaczyna akcję. Po pierwszym orgazmie woła:
- Panie Januszu, jest OK?
- Tak - krzyczy zza ściany sąsiad.
Po drugim orgazmie:
- I co, może być?
- Tak.
I tak kilka razy. W końcu pan Janusz nie wytrzymuje:
- Zbyszek, kuźwa, odklejaj taśmę!
- Czemu?
- Bo cały blok myśli, że to mnie dymasz!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 gru 2015 17:09
autor: danusia57
Rozmowa kumpli:
- Podobno seks jest świetnym sposobem na sen.
- Na pewno.Moja zasypia,jak tylko o tym wspomnę..

Rozmowa przyjaciółek:
- Wiesz,wczoraj mój mąż nie wrócił na noc do domu.Powiedział że spał u przyjaciela.
Zadzwoniłam do jego pięciu najlepszych kumpli.
- I co?
- Okazało się,że u dwóch spał,a u trzech jeszcze śpi..

Żona do męża wracającego z pracy:
- To nawet mi buzi nie dasz?!
- Kobieto,po dwóch latach małżeństwa,jeszcze ci orgie w głowie..
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 03 gru 2015 18:24
autor: grazynamackowiak
Po imprezce z ostrym popijaniem i baletami ,facet budzi się nad ranem w obcy łóżku :)
Obok nim leży grube chrapiące babsko . Facet ostrożnie podnosi kołdrę i zamiera
z obrzydzenia wszystko ubabrane krwią .Rad nierad facet wstaje i wlecze się do łazienki .
Zapala światło staje przed lustrem i z przerażeniem dostrzega wystający z ust zaklinowany
między zębami sznurek .O Boże mamroce facet niewyrażnie -zechcij sprawdzić
żeby to była herbata ekspresowa :!: :lol: :lol: ;)