Lew może długo zabiegać o człowieka, na którym naprawdę mu zależy. Napisze pierwszy, zaproponuje spotkanie, będzie próbował rozładować napięcie i pokaże Ci, że jesteś dla niego ważny. Ale istnieje moment, po którym coś się zmienia. Lew przestaje walczyć. I właśnie wtedy wiele osób orientuje się, ile naprawdę dostawało.

Lew potrzebuje wzajemności, nie ciągłego podziwu.
Wbrew stereotypom nie chodzi tylko o komplementy i bycie w centrum uwagi. Lew chce czuć, że jego obecność ma dla Ciebie znaczenie. Jeśli daje dużo, a w zamian otrzymuje chłód, zaczyna się zastanawiać, dlaczego właściwie nadal się stara.

Najpierw spróbuje odzyskać bliskość.
Może częściej inicjować rozmowy, żartować, proponować wspólny czas. To często etap, którego druga osoba nawet nie zauważa. Myśli: „Przecież wszystko jest normalnie”.
Aż pewnego dnia… Lew przestaje.

Nie pyta, dlaczego nie odpisałeś. Nie walczy o spotkanie. Nie przypomina o sobie.
I paradoksalnie może wyglądać na wyjątkowo spokojnego.
To właśnie ten spokój bywa najważniejszym sygnałem.

Duma Lwa ma swoją granicę.
Może bardzo tęsknić, nadal kochać i jednocześnie zdecydować, że nie będzie prosił o miejsce w czyimś życiu.
Najbardziej zaskakujące jest to, że dopiero wtedy druga osoba często zaczyna za nim tęsknić. Bo znika energia, zainteresowanie i ciepło, które wcześniej wydawały się czymś oczywistym.
Jeśli Lew przestał walczyć o Twoją uwagę, pytanie może już nie brzmieć: „Jak go zainteresować?”, ale… „Czy nie zauważyłem wszystkiego zbyt późno?
https://www.youtube.com/watch?v=3yt8ZbT ... 4&index=19
https://www.youtube.com/watch?v=MfBa6Q5 ... 4&index=21
