Strona 562 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 sty 2016 15:07
autor: Suzen
Z życia ameb.

-Przestań się ze mną kłócić,bo cię kopnę.
-A niby czym?
-A nibynóżką.
:lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 sty 2016 15:12
autor: forumowicz
dobre Suzen :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 sty 2016 19:19
autor: Dzia_dek
W supermarkecie klient prosi młodego sprzedawcę o pół główki sałaty. Ten odmawia.
Ponieważ klient upiera się, młody sprzedawca idzie na zaplecze zapytać kierownika:
- Panie kierowniku, jakiś palant chce kupić pół główki sałaty ...
W tym momencie zauważa, że klient stoi za nim, więc szybko dodaje:
- A ten miły pan reflektuje na drugie pół główki!
Kierownik zgadza się, a potem tak mówi do młodego sprzedawcy:
- Chłopcze, mogłeś mieć dzisiaj niezłe kłopoty, ale wykazałeś się opanowaniem i refleksem,
a my potrzebujemy takich ludzi w naszej firmie. Skąd chłopcze, pochodzisz
?
- Z Nowego Targu, proszę pana,
- A dlaczego stamtąd wyjechałeś?
- Wie pan, to miasto bez przyszłości, same dziwki i hokeiści ...
- Hmmm, moja żona pochodzi z Nowego Targu!
- Taaaak? A na jakiej gra pozycji?
:lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 sty 2016 21:03
autor: Zafiga
Wchodzi gruba baba ale to fest gruba baba do lekarza i woła od progu: Są nowe tabletki na odchudzanie ale tylko na receptę i dlatego przyszłam po receptę i bardzo mi się spieszy. Chwila,chwila nie tak szybko, ja muszę najpierw panią zbadać i przeprowadzić wywiad.Proszę mi powiedzieć ile pani je, jak często i ile razy dziennie ? Baba zaczyna opowiadać,że wstaje o 6.00 rano i jem przed, przed, przed śniadanko. O godz. 7.00 jem przed,przed śniadanko. O 8.00 jem przed śniadanko a o 9.00 jem śniadanko.Dalej o 10.00 jem po śniadanko. O 11.00 jem po,po śniadanko i tak .......mówi,mówi ...... Na godz. 16.00 lekarz jej przerwał i mówi: Ja już wiem co pani jest. Pani nie jest potrzebna żadna recepta na odchudzanie tylko druga d..a do sr...a. :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 sty 2016 09:06
autor: malgorzatas
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy
prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym
zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za
osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do
domu towarowego I kupił narzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym
samym czasie, kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka
zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana
majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie, facet wysłał prezent do swojej
sympatii dołączając następujący list: " Kochanie, ten prezent wybrałem
dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy
wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry, to wybrałbym
długie z guziczkami, ale Ona już nosi takie krótkie i łatwe do
zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je
sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale
nie były poplamione czy zniszczone. Przymierzyłem na Niej te dla Ciebie I
wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć,
tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z Tobą zobaczę.
Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed
odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne.
I pomyśl tylko jak często będę je całował w tym roku. Mam nadzieje, że
będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością.
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywiniętych tak, by
widać było trochę futerka.Całuję Ukochana...


Tytus :kwiat: net

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 sty 2016 09:30
autor: forumowicz
Jedzie dwóch kolegów nocnym, pustym tramwajem na końcu wagonu.
Kazik siedzi, a Stachu stoi i sie chwieje.
-Stachu usiądź!
-Cicho, myślę...
Po chwili Kazik znowu
-Stachu usiądź!
-Cicho myśle..
Sytuacja powtarza sie kilka razy, nagle tramwaj zatrzymuje sie gwałtownie i Stachu wyrżnął orła, tak że znalazł sie na początku wagonu, Kazik wychyla sie i mówi:
-No to żeś ku**a wymyślił...

:lol:

Rozmawia dwóch dziadków:
- Ja to już seksu nie uprawiam...
- A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę!
- Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie starszy!
- No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga.
- Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział!
Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne pieczywo.
- Krojone czy w całości?
- A jaka to różnica?
- No wie pan, krojone to szybciej twardnieje.
- kur**, wszyscy wiedzieli...

:twisted:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 sty 2016 17:43
autor: danusia57
- Bardzo mnie martwi fakt,że jak wypiję za dużo,to na ciele mam sine plamy.
- Rozumiem cię doskonale,też ma porywczą żonę.


Małżeństwo to bardzo sprawiedliwe urządzenie: żona musi codziennie gotować,a mąż musi codziennie jeść.

Jasiu ma bardzo krzywe nogi.Pewnego dnia w szkole:
- Jasiu,od małego masz takie krzywe nogi? - pyta Jasia nauczycielka.
- Nie, proszę pani,od kolan.

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 sty 2016 08:39
autor: MaKa1
Na komisariacie:
- Proszę powiedzieć coś bliżej o napastniku.
-No,nie widziałem twarzy,ale śmierdziało od niego alkoholem.
- Może jeszcze jakiś szczegół :?:
- To był jarzębiak. :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 sty 2016 10:38
autor: krzysztof100
Nauczyciel rozdaje uczniom kartki z ocenami po wczorajszym wypracowaniu, Jaś czyta a tam napisane idiota wiec szybko interweniuje, proszę pana u mnie zapomniał pan napisać oceny tylko pan się podpisał.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 sty 2016 12:12
autor: krzysztof100
Na spotkaniu w rodzinnym gronie rozmawiają dwaj szwagrowie,a może by teściowa zamieszkała trochę u Ciebie mówi jeden, drugi zdziwiony pyta, chodzisz do kościoła?tak,wiec stosuj się do zasady, nie czyn drugiemu co Tobie niemile.