Strona 567 z 782

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 16 cze 2020 11:05
autor: ewasz
Witam i ja 😊
U mnie pochmurno ale ciepło 😊
Wnuczek wrócił z egzaminu ósmoklasisty to już kciuki można puścić 😜😅 Jutro następne trzymanie ✊✊
Miłego wtorku 😘

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 16 cze 2020 11:13
autor: Nutka
Mój zięciunio też na egzaminach ,ale nie jako uczeń :lol:
Najśmieszniejsze jest to,że 8 dni temu robili im testy na wirusa,a wyników do tej pory nie ma :roll:
Mimo wszystko są dopuszczeni do dzieci.....i po co te testy :?: :roll: chyba tylko po to, by w papierach
ślad pozostał,bo całe to bezpieczeństwo i profilaktyka to o kant d.py :twisted:

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 16 cze 2020 11:15
autor: ewasz
Nutko masz rację, że te testy to o kant......

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 16 cze 2020 13:58
autor: forumowicz
Hej :) Nie liczyłbym na to że za nas coś się zmieni.
Polak powie, dobra testy są, ważne by w papierach grało.
Albo zapnę pasy w aucie, bo policja stoi. Już tak mamy byle jak.
Nutko, nie Zapomnij o kochanej teściowej :D
Prezencik już Masz, np. bombonierkę specjalnie dla teściowej? :D

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 16 cze 2020 23:12
autor: grazynamackowiak
Dobranoc pogaduchy :kwiat:

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 17 cze 2020 07:15
autor: Gość
Witajcie kochani :serce:
Ja dziś w pracy więc kawa skromna. :lol:
Słoneczny i piękny dzień się zapowiada. 🌞
Zapraszam na kawę i herbatkę oraz kakao 🤗
Obrazek

I coś na dobry humor

Dwaj studenci mieli poprawkowy egzamin z kombinatoryki. Ponieważ profesor był akurat na urlopie, chłopaki uprosili panienkę z dziekanatu aby zdradziła im miejsce pobytu naukowca i pojechali na Mazury do jego daczy. Profesor trochę się zdenerwował, ale mając dobre serce zgodził się ich przeegzaminować. Egzamin trwał i trwał aż zrobiła się noc i profesor postanowił „dokończyć ich” na drugi dzień.
W daczy były trzy pokoje. W jednym położył się profesor z żoną, w drugim ich córka a w trzecim obaj studenci. Po godzinie drugiej jeden ze studentów obudził się i pomyślał „i tak nas pewnie uwali to przelecę mu za to córkę”. Wstał, zagląda do jednego pokoju, spod kołdry wystają dwie pary nóg. „Aha to profesor z żoną” – myśli student. Idzie więc do drugiego i kładzie się tam gdzie jest tylko jedna para nóg.
Po godzinie budzi się profesor i myśli „pójdę położę się obok córki bo te studenciki gotowi mi ją jeszcze przelecieć” . Zagląda do jednego pokoju – dwie pary nóg. „Aha to studenci”. Idzie do drugiego pokoju i kładzie się do łóżka. Po następnej godzinie wstaje drugi student z zamiarem przelecenia córki profesora i oczywiście trafia do żony profesora.
Rano naukowiec budzi się pierwszy, patrzy śpi sam, idzie do drugiego pokoju patrzy – tu student z jego córką, zagląda do trzeciego pokoju – drugi student z jego żoną. Profesor drapie się po głowie i mruczy:
– Tyle lat wykładam kombinatorykę, ale takiej k$%^&wskiej przekładanki to jeszcze nie widziałem!


Mama miała dwóch synów: optymistę 
i pesymistę. Chciała im wyrównać 
trochę szans w życiu i postanowiła, że 
na gwiazdkę da im nieco odmienne 
prezenty - optymiscie cos dołujacego, a 
pesymiscie cos wystrzałowego. Jak 
pomyslała tak zrobiła. Pesymiscie 
kupiła kolejkę elektryczna z 
rozjazdami, tunelami, semaforami... 
słowem odlot. Dla optymisty miała cos 
gorszego; zapakowała do pudełka 
końskie gówno. Przyszła gwiazdka, 
chłopcy dostali prezenty obejrzeli je, 
i mama pyta pesymisty co też mu Mikołaj 
przyniósł. A ten jak nie zacznie 
narzekać: że kolejkę elektryczna, ale 
na pewno nie działa, pewnie się szybko 
zepsuje, ma zepsute tory itd. itp. No 
więc mama podeszła do optymisty; 
Co tam synku dostałes od Mikołaja. 
- Konika, ale gdzies [cenzura]!

Miłego i słonecznego dnia życzę Wam kochani :kwiat: :serce:

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 17 cze 2020 08:09
autor: forumowicz
Hej Dzień dobry. :kwiat: :)
A u mnie z rana powódź. Słońce zalewa wszystko,
Wdziera się oknami, istne pobojowisko.
Jak tu spokojnie doczekać wieczora,
Słońce szaleje, ja zalany i sąsiad się chwieje.
Taka roku pora :D

Mam nadzieję że i Was słońce nawiedzi aż do wieczora.
:D

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 17 cze 2020 09:51
autor: grazynamackowiak
Dzień dobry :kwiat:
Cytrynek , złe wieści pogodowe, powodzie , u nas pogodnie :)
Będą liczone straty ,to zawsze żywioł :(
Smutne , poranne wiadomości ,po deszczu zawsze słońce :roll:
Ysy poranna kawusia na bogato ,humorek :kwiat:
Też w pracy ,przywitam się i zmykam do codzienności :)
Pozdrawiam pogaduchy :kwiat:

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 17 cze 2020 10:21
autor: ewasz
Hejka 😊
A u mnie nie ma co liczyć na słonko do niedzieli. Co najwyżej to lekkie przejaśnienia i deszczowo.
Miłego dnia 😊

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 17 cze 2020 10:35
autor: forumowicz
Co się dzieje, tu słońca tyle
a tam leje.
Zatem interes zrobimy,
Deszcz za słońce wymienimy :)