strapper pisze: 28 mar 2026 17:28
Taką formę rehabilitacji będę mieć po raz pierwszy. Koleżanki z pracy mówią, że cytuję ,, przekichane ,,

( sorki ).
Jak oceniasz
Steapper,
To była pierwsza moja rehabilitacja w 2005 toku,miałam małe dzieci,więc nie chciałam daleko wyjeżdzać,ale Twoja koleżanka ma rację,drugi raz nie zdecydowałabym się na taką rehabilitację.Jeżdzilam codziennie autobusem 50 kilometrów i wszystkie zabiegi staraliśmy się odbyć szybko,żeby szybciej jechać do domu,przez co lekarka na nas krzyczała,że po to zabiegi są rozłożone w czasie,żeby nam pomogły,ale nam nie było " w smak" siedzieć na korytarzu i czekać czasem po godzinę ,lub więcej na następny zabieg

Może jak ktoś ma bliżej do ośrodka to inaczej by to odbierał,ale ja miałam dość

Ale z pozytywów,to poznałem fajnych ludzi
W następnym sanatorium byłam dopiero w 2021 roku,bo częściowo po doświadczeniach z Leśnika długo nie myślałam o żadnym sanatorium
Strapper,ale moje doświadczenia nie przesądzają,że Ty tak samo będziesz odbierała.Tobie może się przecież podobać,czego szczerze Ci życzę
