Strona 571 z 717
Dobry żart jest "browara" wart...
: 23 lut 2016 21:32
autor: jacky6
- Kochanie może wybralibyśmy się na romantyczny spacer?
- A nie mogłeś sobie kupić tego piwa wracając z pracy?!
...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 24 lut 2016 09:01
autor: grazynamackowiak
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 24 lut 2016 15:10
autor: 72Tomasz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 25 lut 2016 09:05
autor: krzysztof100
Po długiej i namiętnej znajomości dziewczyna mówi do chłopaka zeby wreszcie przedstawił ja swojej rodzinie, no wiesz mówi chłopak w tym tygodniu jest to niemożliwe, żona z dziećmi pojechała do teściowej.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 25 lut 2016 09:42
autor: lenasto
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 25 lut 2016 17:11
autor: Ramona2
Mąż i żona siadają do obiadu. Kobieta zajada z ochotą,
a facet nie je, tylko dziwnie na nią patrzy.
W końcu zdobywa się na odwagę i mówi:
- Kiedy przed ślubem wspomniałem,
że marzę o wielkiej rodzinie ,nie chodziło mi o to,
żebyś pięć lat później ważyła 100 kilo..
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 25 lut 2016 17:28
autor: jawa 53
Operacja urologiczna. Pacjent leży na stole. Obok krząta się młoda pielęgniareczka.
Wchodzi chirurg z rękami w sterylnych rękawiczkach.
- Siostro proszę poprawić penisa... Uhm, dobrze, a teraz pacjentowi!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 25 lut 2016 21:02
autor: grazynamackowiak
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 26 lut 2016 15:36
autor: Leon43
Stoi zakonnica na szosie i zatrzymuje samochody. Nikt nie chce się zatrzymać i podwieźć siostry. Deszcz, chłód, burza straszliwa. W końcu zatrzymuje się piękna blondyna w czerwonym ferrari i zabiera zakonnice. Ta szczęśliwa stara się nawiązać rozmowę:
- Piękne auto, pewnie ma pani wspaniałą posadę, skoro stać panią na taki wóz.
- A nie nie, to mój trzeci kochanek mi je kupił.
- Jak to, nie ma pani męża?
- Nie, żyje w wolnych związkach, lepiej na tym wychodzę, np. te futro na tylnym siedzeniu dostałam od innego kochanka, a ta piękna biżuteria - ta jest od jeszcze innego.
W końcu dojeżdżają do klasztoru, zakonnica wysiada smutna, że jej życie jest takie szare, ale tłumaczy sobie ze wybrała życie klasztorne, więc tak musi być. Około 22 zakonnica zmówiła wieczorny pacierz i kładzie się do łóżka, nagle ktoś cichutko puka: puk, puk.
- Kto tam?
- To ja ksiądz Antoni (szeptem).
A zakonnica na to:
- W dupę sobie wsadź te swoje bombonierki.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 26 lut 2016 16:49
autor: grazynamackowiak