Jakbyś siedziała przez 12 godzin w pracy też by Ci przychodziły różne pomysły do głowy.
Kiedyś, bardzo dawno temu, jak byłem pierwszy raz w sanatorium, to od takiego "weterana"
sanatoryjnego usłyszałem, że idzie sobie przed nami "para z samowara" (faktycznie szła pani
z panem - starsi - trzymając się za rękę i trochę "dziwnie" się zachowując). Na początku nie
wiedziałem o co chodzi więc jako sanatoryjnemu "żółtodziobowi" wytłumaczono mi, że to
takie sanatoryjne (turnusowe) "małżeństwo". Stąd się wzięła skrócona nazwa "samowary".
Jak już tu wlazłem to zostawię małą zagadkę. Pytania standardowe; gdzie i co to?