Sztani

3 razy w życiu gotowałam zupę rybna , chociaż jestem na niej wychowana

Ale moja babcia gotowała pyszna i to mi utkwiło w pamięci. Zupa rybna gotowana inaczej

tak się u nas zawsze mówiło.
Oporządzoną rybe ,umyta włozyc do garnka zalać woda , dodac liście laurowe, ziele angielskie i pieprz ziarnisty. Gdy ryba jest miękka a nie rozwalająca

należy ją wyjąć . Wywar sie odcedza wtedy dopiero wkładałam warzywa i drobno pokrojonego ziemniaka.Warzywa marchew, pietruszka, por i seler oczywiście utarte na grubej tarce, Cebule razem z czosnkiem obsmażyłam i włożyłam do zupy, Na koniec przyprawiłam majerankiem, można tymiankiem, pieprzem ziołowym. Ale najważniejszy jest tu pieprz prawdziwy czarny.Moja babcia zawsze dodawała soku z cytryny i ja się tego nauczyłam. Ale to jak ktos chce aby ten smak wyostrzyć. Można dodac ciut bulionu z kostki rosołowej. Natomiast kwintesencja całości jest drobno pokrojona pietruszka zielona włożona już na talerzyku .