Strona 59 z 170

Re: Przyjaciel.....

: 08 sty 2014 09:31
autor: forumowicz
Anusiu to prawda,cała esencja przyjaźni , jaka przyjaźń takie życie ;) :D :D

Re: Przyjaciel.....

: 08 sty 2014 09:36
autor: malgorzatas
Przyjażń ze szkolnej ławy :serce: to najtrwalsza przyjażń :kwiat:

Re: Przyjaciel.....

: 08 sty 2014 10:07
autor: malgorzatas
Właściciel sklepu przytwierdził nad wejściem tabliczkę z napisem: "Szczeniaki na sprzedaż".
Takie ogłoszenia zazwyczaj przyciągają dzieci, toteż niebawem w sklepie pojawił się mały chłopiec.
- Po ile pan sprzedaje swoje szczeniaki? - zapytał.
- Tak po 30 do 50 dolarów - odparł właściciel.
Chłopczyk sięgnął do kieszeni i wydobył z niej kilka drobnych monet.
- Mam 2 dolary i 37 centów - powiedział. - Czy mógłbym zobaczyć te pieski, proszę pana?
Sprzedawca uśmiechnął się i zagwizdał. Z budy wyszła Lady. Truchtem pobiegła przez sklep,
a za nią potoczyło się pięć malusieńkich, drobniuteńkich kuleczek.
Jedno ze szczeniąt wyraźnie zostawało w tyle. Chłopiec natychmiast wskazał na nie nadążającego
za resztą, kulejącego psiaka i spytał:
- Co mu się stało?
Właściciel wyjaśnił mu, że badał go już weterynarz i okazało się, że psiak ma niewłaściwą budowę biodra.
Zawsze już będzie kulał, na zawsze pozostanie kaleką.
Chłopiec zapalił się natychmiast.
- Właśnie tego szczeniaka chciałbym kupić! - oznajmił.
- Nie, nie. To niemożliwe, byś chciał kupić tego pieska - odparł sprzedawca. - Jeśli naprawdę ci na nim zależy, po prostu ci go dam.
Chłopczyk wyglądał na poważnie zdenerwowanego. Spojrzał właścicielowi prosto w oczy i wskazując palcem, odezwał się:
- Nie chcę, żeby pan mi go dawał. Ten piesek jest wart co do grosza tyle samo co pozostałe szczeniaki i zapłacę za niego całą sumę.
Właściwie, to zapłacę panu teraz tylko 2 dolary i 37 centów, lecz co miesiąc będę przynosił 50 centów, dopóki go nie spłacę.
Sprzedawca zaoponował:
- Ależ ty nie możesz chcieć takiego psa. On nigdy nie będzie mógł biegać, skakać, bawić się z tobą tak, jak inne szczeniaki.
Chłopczyk schylił się i podwinął lewą nogawkę spodni, odsłaniając kaleką nogę, wspieraną dużą metalową klamrą. Spojrzał na właściciela sklepu i odparł cicho:
- Cóż, ja sam dobrze nie biegam, a ten szczeniak potrzebuje kogoś, kto to zrozumie!

Dan Cla :kwiat:

Re: Przyjaciel.....

: 08 sty 2014 13:00
autor: eluunia
...przyjaźń to w sumie dziwna rzecz ..bo przecież czas wszystko zmienia ...więc trudno o niej mówić też gdy w głowie wspomnienia... ;) :serce: :)

Re: Przyjaciel.....

: 09 sty 2014 08:18
autor: eluunia
......ja wiem że" życie jest jak pudełko czekoladek "a siegając po nią nie wiesz na jakie nadzienie trafisz ;) :lol: ....smakuj....masz prawo wybierać ;) :kwiat:

Re: Przyjaciel.....

: 11 sty 2014 12:04
autor: malgorzatas
KTO JEST PRZYJACIELEM, WIE GDZIE JEST MIEJSCE TEGO UCZUCIA. :serce: :serce:

Re: Przyjaciel.....

: 11 sty 2014 12:27
autor: hipopotam6
"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

Re: Przyjaciel.....

: 11 sty 2014 13:58
autor: forumowicz
hipopotam6 pisze:"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska
P L U S I K :!: :kwiat:

Re: Przyjaciel.....

: 11 sty 2014 15:15
autor: malgorzatas
Po prostu mnie odwiedż :kwiat: wpadnij na herbatę,siadż przy niskim stole, z malą śmieszną lampką przy stole :kwiat:
i powiedz :!:
o tym co boli :?: śmieszy,bawi...zdradz mi kawełek siebie :serce:
po prostu przyjdż :kwiat:
nie musisz wymyślać powodu :serce:

Re: Przyjaciel.....

: 11 sty 2014 22:40
autor: aqula
Dziękuję Aniele :)