Strona 584 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 11 kwie 2016 08:57
autor: krzysztof100
Jasiu rozrabia na lekcji, więc Pani zdenerwowana mówi Jasiu jak się nie uspokoisz to zadzwonię do Twojego ojca, powodzenia mówi Jasiu, szukam już go od 15 lat.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 11 kwie 2016 12:40
autor: MaKa1
Żona do męża:
-Jak się do mnie dobierasz,to chociaż powiedz coś miłego.
-Nasi wygrali 3:0 :!: :lol:


Mamo ,czy ja byłem planowanym dzieckiem :?:
- Nie wiem ,ojca spytaj.
- Jakiego ojca :?:
- No właśnie :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 11 kwie 2016 15:32
autor: nowy74
Pani pyta w szkole dzieci:
- Kochani, kim chcecie zostać, jak dorośniecie?
Zgłasza się Jasiu i mówi:
- Proszę pani, ja to bym chciał zostać menelem.
Nauczycielka zdziwiona. - Dlaczego, Jasiu?
- A no tak, bo nie płaciłbym podatków, dostawałbym od ludzi drobne i mieszkał w altankach.
Minęło 20 lat. Jasiu w swoim wieżowcu w Dubaju na ostatnim piętrze spogląda na ocean, gdzie stoi jego wielki jacht i skąd nadlatuje po niego helikopter, i mówi:
- Cholera, gdzie ja popełniłem błąd... :o :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 11 kwie 2016 15:34
autor: nowy74
Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie:
- Poproszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta. Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej.
- To bardzo skomplikowane zamówienie proszę pana, nie wiem, czy nasi kucharze potrafią... - odpowiada kelner.
- Wczoraj ku*wa potrafili! :o :shock: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 11 kwie 2016 18:06
autor: danusia57
Mały przykład na to jak sobie można samemu pokomplikować życie...

Ożeniłem się z trzydziestoczteroletnią ładną i młodą wdówką, która miała równie ładną szesnastoletnią córkę. Mój ojciec ożenił się z moja pasierbicą. Od tej pory wszyscy potraciliśmy orientacje w rodzinnych stosunkach:
Moja żona, czyli synowa mojego ojca jest również jego teściową. Moja pasierbica została moją macochą, a mój ojciec moim zięciem. Nie koniec na tym... Niedawno urodził mi się syn, a pól roku później jego stryj, czyli syn mojego ojca. Moja macocha czyli córka mojej żony została w ten sposób siostrą swojego wnuka, będąc równocześnie babką swojego brata. Jej syn jest moim bratem, a ja jego dziadkiem. Mój ojciec jest szwagrem swojego wnuka, który jest bratankiem jego syna. Moja żona, teściowa i synowa mojego ojca jest babką mojego brata. W ten sposób zostałem swoim własnym dziadkiem...

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 11 kwie 2016 21:33
autor: forumowicz
Zięć u spowiedzi:
- Proszę księdza, moja teściowa jest grzechu warta.
- Synu, pamiętaj: nie cudzołóż.
- Nie , nie. Ksiądz mnie źle zrozumiał. Ja mam na myśli " nie zabijaj".


:twisted: :twisted:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 kwie 2016 08:40
autor: MaKa1
Rozmowa koleżanek:
- Wiesz, faceci nie powinni narzekać na swoje żony i samochody.
- Dlaczego :?:
- Sami przecież je wybierali... :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 kwie 2016 17:14
autor: krzysztof100
Dwóch kumpli po pracy trochę się nudzili, popijając piwo rozwiązywali krzyżówki, wtem jeden pyta, może wiesz, kara dożywocia na dziesięć liter, wiem odpowiada drugi-małżeństwo.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 kwie 2016 21:30
autor: grazynamackowiak

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 kwie 2016 13:53
autor: MaKa1
Jak odróżnić żywą Angielkę od gumowej lalki :?:
- Jeśli żywą Angielkę złapie się za prawą pierś ,to lewa jej się nie powiększy. :lol:

Ile czasu potrzebuje mężczyzna po pięćdziesiątce na seks :?:
- Trzy godziny.Godzinę prosi,godzinę próbuje,a potem przez godzinę przeprasza :lo



-Nowak ,a dlaczego wy nie chcecie iść do wojska :?:
-Bo ja tam nikogo nie znam. :lol: