Strona 592 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 04 maja 2016 21:55
autor: iron maiden
Noc. Mąż śpi z żona w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup łup łup w drzwi. Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy. "Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał", myśli przewraca się z powrotem. Słychać głośniejsze łup łup łup.
- Idź otwórz, zobacz kto to, - mówi żona.
No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół (mieszkają w domku). Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem:
- Dobry wieszor, - bełkocze. - Szy mochby pan mnie popchnąć?
- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka,- warczy maź i zatrzaskuje drzwi. Wraca do żony i mówi co zaszło.
- No co ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy zepsuł samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam musiałeś pukać do kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby tez ci powiedział, żebyś spadał?!?!?!?
- Ale kochanie, on był pijany!
- Nieważne, potrzebuje pomocy.
No wiec mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dół. Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, węec woła:
- Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć?
Z ciemności dochodzi glos:
- Taaaa...
Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy:
- Gdzie pan jest?
- W ogrodzie, na huśtawce...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 05 maja 2016 06:20
autor: krzysztof100
Telefon do wodociągów-halo wodociągi? tak słucham, panie u mnie z kranu płynie woda, a co ma plynac?no wie pan sadząc po rachunkach to przynajmniej koniak.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 05 maja 2016 09:42
autor: Zbigniew- I
Nauczycielka pierwszej klasy miała kłopot z jednym z uczniów
Był bardzo rozkojarzony.
Zapytała: - Co z tobą chłopcze?
Chłopiec odpowiedział: - Jestem zbyt mądry dla pierwszej klasy. Moja
siostra jest w trzeciej, a ja jestem od niej mądrzejszy.
Tego już było za dużo. Zabrała chłopca do dyrektora szkoły i
naświetliła sytuację. Dyrektor pomyślał i powiedział do chłopca:
- Przeprowadzę test. Jeżeli nie będziesz w stanie udzielić
odpowiedzi na któreś pytanie to wrócisz z powrotem do pierwszej
klasy i będziesz się zachowywał spokojnie. Chłopiec się zgodził.
- Ile będzie 3 x 3?
- 9
- Ile będzie 6 x 6?
- 36
I tak było z każdym pytaniem, na które zdaniem dyrektora uczeń klasy
trzeciej powinien znać odpowiedź. Więc dyrektor zwrócił się do
nauczycielki i powiedział:
- Myślę, że chłopiec może przejść do trzeciej klasy.
Jednak nauczycielka powiedziała:
- Ja też mam swoje pytania. Co ma krowa w ilości 4, a ja tylko 2?
Chłopczyk pomyślał i odpowiedział:
- Nogi.
- A co masz w swoich spodniach, czego nie ma w moich?
- Kieszenie.
- Co robi mężczyzna - stojąc, kobieta - siedząc, a pies - na trzech
łapach?
W tym momencie oczy dyrektora zrobiły się okrągłe, lecz zanim zdążył
cokolwiek powiedzieć, chłopak odpowiedział:
- Podaje rękę.
- Jakie słowo w języku angielskim zaczyna się na F a kończy się na K
i oznacza zagrzanie i zdenerwowanie?
- Firetruck (wóz strażacki).
- Jakie słowo zaczyna się na F i kończy na K? Jeżeli tego nie ma,
musisz pracować rękami?
- Fork (widelec).
- To mają wszyscy mężczyźni, jedni dłuższe, inni krótsze. Po ślubie
udzielają to swojej żonie?
- Nazwisko.
- Który narząd nie ma kości, ma mięśnie i naczynia krwionośne.
Czasami bywa twardy, pulsuje i odpowiada za miłość?
- Serce.
Dyrektor odsapnął z ulgą i rzekł do nauczycielki:
- Wyślij go kur...a do Harvardu! Na ostatnie 7 pytań sam
odpowiedziałem nieprawidłowo.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 05 maja 2016 12:17
autor: iron maiden
Jedzie polskie malzenstwo angielskim pociagiem. Na przeciwko siedzi zasloniety gazeta zaczytany Anglik. Maz nagle siega po kanapke, bo zglodnial, ale traca go zona:
- To niekulturalnie tak. Moze zapytaj go czy chce tez kanapke.
Maz zapukal w kolano Anglika. Ten wychyla sie zza gazety
- A sandwich? - pyta maz
- No, thanks - mowi Anglik
Maz zjadl kanapke, chce popic herbata, ale zona do niego:
- Sluchaj. Jest piata. Oni maja teraz czas na herbate, moze poczestujemy go?
Dobra. Maz znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No thanks - odmawia Anglik
Zona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My sie nie przedstawilismy, to bardzo niekulturalne.
Maz westchnal, ale znow zaczepia Anglika. Ten wychyla sie zza gazety. Maz zaczyna przedstawiac:
- My wife...
- No thanks - przerywa mu Anglik.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 05 maja 2016 13:19
autor: Felice
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 05 maja 2016 16:27
autor: MaKa1
U lekarza:
- Pan ma strasznie zdewastowaną tę nogę.Gra pan w piłkę nożną
- Nie ,w brydża.Żona często daje mi znaki pod stołem.
Przedszkolanka ma dość wybryków Jasia:
- Jasiu,czy mam zadzwonić do twojej mamy
- A czy moja mama dzwoni do pani i żali się ,że nie radzi sobie w pracy

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 05 maja 2016 20:14
autor: danusia57
- Pani mąż jest całkowicie zdrowy, potwierdzają to wszystkie analizy i zdjęcia rentgenowskie - mówi lekarz.
- A nie dałoby się, panie doktorze, żebym była całkowicie spokojna, zrobić sekcji?
Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę:
- Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat, Stefan?
- 30.
- No widzisz, jakbyś nie pił, miałbyś teraz 60
Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża, który pracuje z nim w browarze.
- Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął.
- O Boże! Jak to się stało?
- Wpadł do kadzi z piwem i się utopił.
Kobieta pyta przez łzy:
- Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć?
- Obawiam się, że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy żeby się odlać.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 maja 2016 09:42
autor: MaKa1
-Słyszałaś

Mariola rzuciła męża.
-Co ty powiesz

Przecież taka była w nim zakochana.Nazywała go nawet światłem swojego życia.
-To prawda,tylko,że to światło wieczorami coraz częściej gasło.
Na dobranoc zazdrosny mąż całuje żonę,a po chwili daje jej solidnego klapsa w tyłek.
- Za co
- Za to,że nawet nie otworzyłaś oczu,żeby zobaczyć ,kto cię całuje.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 maja 2016 14:14
autor: grazynamackowiak
[img]Leży mąż z żoną w łóżku nad ranem i wstaje z niego na umówioną wizytę u dentysty... Żona na to- a może byś się mną choć trochę zajął?
Jak to? co masz na myśli? No może jakaś mała minetka?
Mąż niechętnie ale zabrał się do roboty a później szybko zaczął zbierać się do dentysty i zobaczył w lustrze że ma włos między zębami, którego w żaden sposób nie mógł wyciągnąć i tak pojechał.
Lekarz ogląda zęby faceta i z uśmiechem się pyta:
Co minetka była? Facet odpowiada - co po włosie w zębach pan poznał
Dentysta na to: Nie po gównie na brodzie..[/img]

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 maja 2016 20:50
autor: Zbigniew- I
W parku na ławce siedzi młoda atrakcyjna dziewczyna i czyta książkę. Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ją poderwać.
- Jaka książkę pani czyta?
- "Geografie seksu".
- I jaka jest główna myśl tej książki?
- Ze najlepszymi kochankami są żydzi i Indianie.
- Pani pozwoli ze się przedstawię; Nazywam się Mojżesz Winnetou.