Dobry żart jest tynfa wart

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
grazynamackowiak
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26485
Na forum od: 11 maja 2014 19:33
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 31 razy
Podziękowano: 31 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: grazynamackowiak »

nowy74
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 493
Na forum od: 17 kwie 2013 16:11
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: nowy74 »

Do dyrektora cyrku przychodzi matka z córką i proszą, by je zatrudnił.
- Jaki numer pani pokazuje - zwraca się dyrektor do córki
- Numer z piłeczka pingpongową :)
- Proszę pokazać :roll:
Córka rozbiera się, kładzie na podłodze piłeczkę pingpongową, chwilę tańczy, wreszcie robi szpagat, wstaje, a piłeczki nie ma. :o
- Brawo! Brawo! Zatrudniam panią! A jaki numer przygotowała szanowna mamusia? ;)
- To samo, tylko z piłką footbolową :o :shock: :lol: :lol:
nowy74
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 493
Na forum od: 17 kwie 2013 16:11
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: nowy74 »

Mąż przyniósł upolowanego zająca.
Następnego dnia wraca z pracy i widzi żonę płaczącą nad nim.
- Żebyś mi więcej tego świństwa nie przynosił - wola ze łzami w oczach - pół dnia go już skubie i jeszcze nawet polowy nie oskubałam! :shock: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Zbigniew- I
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1221
Na forum od: 20 sie 2013 12:53
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 15
Podziękował: 9 razy
Podziękowano: 10 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: Zbigniew- I »

Spotykają się dwie sąsiadki:
- A co to sąsiadka tak dziś na czarno?
- A no, bo to mąż mój nie żyje.
- O mój Boże. A jak to się stało? Przecież jeszcze wczoraj go widziałam jak kopał w ogródku.
- A kopał, kopał. A potem poszliśmy do sklepu kupić mu nowe buty. No i mierzy jedną parę, drugą, trzecią... dziesiątą...
Mówię mu "Nie śpiesz się Stefan, przymierzaj dokładnie żeby na pewno dobre były." W końcu po paru godzinach wróciliśmy do domu, on zakłada te nowe buty i mówi, że ciasne.
NO NIE ZABIŁABY PANI?
Awatar użytkownika
danusia57
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 2305
Na forum od: 10 mar 2012 13:10
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 8

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: danusia57 »

Zenek po pracy poszedł na piwko. Kiedy lekko podchmielony wrócił do domu, zastał w przedpokoju żonę w masce p-gaz i stroju sado-maso, którą od tyłu ostro zapinał sąsiad. W....ł sąsiadowi, żonę wyrzucił na klatkę schodową a sam wyciągnął piwko z lodówki i zasiadł przed telewizorem. Pstrykając kanałami zastanawiał się co zrobić z tą dziwną sytuacją. W końcu rozejrzał się po pokoju, wstał, przeprosił sąsiada, wpuścił sąsiadkę z powrotem do środka i poszedł do swojego mieszkania.

Blondynka wpada do apteki z pretensjami:
- Czy moglibyście zacząć odbierać ten cholerny telefon? Człowiek dzwoni w ważnej sprawie, a tu nic i nic.
- Hmm... a pod jaki numer pani dzwoni?
- 08002200
- A skąd pani go ma?
- No przecież na drzwiach macie napisane!
- Ach tam... To są godziny otwarcia apteki

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
MaKa1
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4157
Na forum od: 12 mar 2013 20:06
Oddział NFZ: Opolski

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: MaKa1 »

W szkole pani pyta:-
Dzieci ,co jadłyście na śniadanie :?:
Zgłasza się Jasiu:
- Ja jadłem drożdżówkę z dżemem.
- Świetnie,to teraz podejdź i napisz to na tablicy.
- Po głębszym zastanowieniu przypomniałem sobie,że była to jednak bułka z masłem. :lol:
Awatar użytkownika
danusia57
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 2305
Na forum od: 10 mar 2012 13:10
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 8

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: danusia57 »

Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch wariatów. Jadą... jadą... Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
- Co ty robisz? - pyta drugi.
- A siodełko było za wysoko - odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem. Teraz ten co spuszczał powietrze, zdziwiony pyta się:
- A co ty wyprawiasz?
- Zawracam, z takim idiotą jak ty nie jadę dalej


W pewnej wiosce na zachodzie młody chłopak - Dave - spotykał się z Sue, która mieszkała na sąsiedniej farmie. Pewnego wieczoru siedzieli razem na werandzie i oglądali zachód słońca. Nagle Dave zobaczył, że jego najlepszy byk zaczął kryć jedną z krów. Westchnął cicho i spoglądając na to jak natura rządzi zachowaniami zwierząt, poczuł przypływ odwagi i powiedział do Sue:
- Sue, bardzo chciałbym w tej chwili robić to co robi ten byk...
- Ależ proszę bardzo - odrzekła Sue - w końcu to twoja krowa..

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
MaKa1
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4157
Na forum od: 12 mar 2013 20:06
Oddział NFZ: Opolski

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: MaKa1 »

Jasiu woła z łazienki do mamy:
-A jaką mam dziś włożyć koszulę do szkoły: z krótkim czy z długim rękawem :?:
- Z krótkim ,a dlaczego pytasz :?:
- Bo nie wiem jak wysoko mam umyć ręce. :lol:
nowy74
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 493
Na forum od: 17 kwie 2013 16:11
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: nowy74 »

- Baco, a co trzeba zrobić, jak się w górach spotka głodnego niedźwiedzia? :?
- Nic nie musita robić, on już syćko za wos zrobi... :o :lol: :lol:
nowy74
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 493
Na forum od: 17 kwie 2013 16:11
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: nowy74 »

Ona: Powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek.
On: Najpierw weź go do ręki.
Ona: ALE OBLEŚNE
On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną reką.
Ona: Tak? I co dalej?
On: Tak, a później pociągnij drugą reką.
Ona: Ach tak !?
On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie?
Ona: I co teraz?
On: Teraz possij.
Ona: NO Ty chyba żartujesz
On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać.
Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią
On: Tak.
Ona: Jesteś pewny?
On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwilę.
Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...
On: No i co ?
Ona: Słonawy w smaku.
On: No, to chyba dobre nie?
Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?
On: Teraz rozsuwasz nóżki.
Ona: CO, co ty powiedziałeś
On: Rozsuwasz nogi.
Ona: Tak miałeś na myśli?
On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci.
Ona: A, rozumiem.
On: Wlaśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.
Ona: Hmmm...
On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi.
Ona: Taaak.
On: Ooo, wlaśnie tak.
Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To też się połyka?.
On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.
Ona: Spróbuję....Hmmmm .... PYCHAAA... Sam spróbuj
On: Hmm, no nie głupie.
Ona: ---
On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami.
Ona: Ooooo?
On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami.
Ona: Hmmmmmmmm
On: Można też trochę possać, to czasami pomaga.
Ona: (ssie) Hmmmmmmmmmmmm
On: Aaa Teraz poszło
Ona: Taaak, czułam.
On: I jak? Smaczne było?
Ona: Muszę się przyznać, że nie głupie.
On: Chcesz więcej?
Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie
skomplikowane
On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak się je raki. :o :lol: :lol:
ODPOWIEDZ