Strona 7 z 7

Re: Zęby nasze - kochane ...

: 19 cze 2016 18:14
autor: Atina
Hm...fajny tekst :)
Młody fajny protetyk z kraju wyjechał a szkoda ! niestety w naszym kraju nie dano jej szansy aby praktykować... mojej córce :roll:
A prawie wszyscy będziemy musieli protetyka "zaliczyć" :lol: :roll: :lol:

Re: Zęby nasze - kochane ...

: 19 cze 2016 18:29
autor: ewiko
Dzia_dek pisze: Na koniec już tylko protetyk zostanie,
a wszystko przez zębów zaniedbanie.[/color]
Zęby zadbane, całe życie pilnowane, cokolwiek się przydarzyło od razu pędziłam na fotel do mojej pani doktor.....I co?, i za cztery tygodnie usuną mi trzy żeby naraz, zastanawiają się czy i czwarty nie "poleci".. :cry: Nie wszystko , niestety jest zależne od nas...pozdrawiam :kwiat:

Re: Zęby nasze - kochane ...

: 19 cze 2016 21:31
autor: Dzia_dek
Ten wierszyk to tylko taki mały żarcik sytuacyjny, ale bliski prawdy.
Ewiko, spokojnie. Na trzech czy czterech zębach "świat nie stoi".
Podejrzewam, że robisz to ze względów medycznych/zdrowotnych.
Gdy byłem w sytuacji podobnej do Twojej to usłyszałem od lekarza:
"zdrowie (a może i życie) albo zęby - wybór i decyzja należy do pana".
Uwierz mi, że tak naprawdę nie zastanawiałem się zbyt długo.

Re: Zęby nasze - kochane ...

: 20 cze 2016 15:07
autor: ewiko
Dzia_dku , to co przeczytałam w tomografii , zbiło mnie z nóg..... Pomyślałam ....WYROK ?. Ale lekarze dali mi nadzieję , a ja mocno tego się trzymam. Operacja jednak konieczna , a po niej wszystko się wyjaśni.... pozdrawiam :kwiat:

Re: Zęby nasze - kochane ...

: 28 lip 2016 20:30
autor: ewiko
Już po zabiegu. Za kilka dni zdjęcie szwów i wynik badania . Będzie OK.... inaczej być nie może :lol: :lol: :lol: Tylko zębów kochanych mi brak :( :( :(

Re: Zęby nasze - kochane ...

: 28 lip 2016 22:41
autor: MaKa1
Ewiko :serce: ....szybkiego powrotu do zdrówka.....musi być ok. :kwiat:

Re: Zęby nasze - kochane ...

: 28 lip 2016 23:45
autor: Fionka
Ewiko, będzie dobrze :!: Przechodziłam przez to kilka lat temu.Coś było nie tak i miałam wybór albo ryzykować i czekać albo cała góra do usuniecia, a że byłam już po walce z tarczycą wywaliłam jak kazali .Okazało się że wszystko dobrze się skończyło.Tylko ja nie mogłam się przyzwyczaić do sztucznosci az 7 razy wymieniałam garnitur.Teraz pomalutku implanty.

Re: Zęby nasze - kochane ...

: 29 lip 2016 07:58
autor: ewiko
Kochani, dziękuję za wsparcie :serce: . Implanty.....?, no cóż , cena zbiła mnie z nóg . Pożyjemy, zobaczymy, coś z tym trzeba będzie zrobić :oops: . Póki co ...... uśmiech "półgębkiem" :lol: :lol: :lol: Pozdrawiam .

Re: Zęby nasze - kochane ...

: 29 lip 2016 22:59
autor: Princi
Ewiko :kwiat: zdrowia życzę i jak najszybciej uśmiechu od ucha do ucha :) :serce: :kwiat: