Za co nie lubię świąt

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
danusia57
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 2305
Na forum od: 10 mar 2012 13:10
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 8

Re: Za co nie lubię świąt

Post autor: danusia57 »

jawa 53 pisze:Ja chyba znalazłem receptę na polubienia świąt, osoby których się nie lubi ( w moim przypadku teściowa i szwagierka)
należy posadzić przy stole w pewnej odległości- 720 km wystarczy ;) :lol:
O jaka szkoda :) ,że nie zrobiłam tak parę lat temu :oops: ,byłoby mniej nerwów i spokojniejsze święta :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Ramona2
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2008
Na forum od: 18 paź 2014 18:51
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8

Re: Za co nie lubię świąt

Post autor: Ramona2 »

Święta, święta i po świętach . A wracając do tematu , od dawna przyjęłam taką zasadę, że przy wigilijnym stole mają być osoby które ja lubię i które mnie lubią.
Dlatego zawsze byli teściowie bo byli wspaniałymi ludźmi, moi rodzice, oczywiście moje córcie , a teraz też moi zięciowie i wspaniały wnusio. Nie zapraszałam na wigilię siostry męża i jej rodziny ( byli i są bardzo nieżyczliwymi ludźmi )mąż sobie nie życzył ich towarzystwa. (relacje na co dzień były takie sobie, choć my z mężem staraliśmy się bardzo, żeby były poprawne, niestety się nie dało). Męża już nie ma a rodzina niestety nie interesuje się co u mnie słychać- przykre lecz prawdziwe).
Z moją siostrą mam poprawne relacje, ale szwagier to już inna historia.
Pozdrawiam :kwiat:
Awatar użytkownika
eluunia
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 10690
Na forum od: 23 lut 2013 16:44

Re: Za co nie lubię świąt

Post autor: eluunia »

Wiem że jest bieganina ...że jestem zmęczona ...że czasem ktoś człowiekowi dopiecze...że krzesła zmieniają swych właścicieli .ale czytając wasze komentarze to myślę że się zestarzeliśmy... zapomnieliśmy jak byliśmy dziećmi i co nas cieszyło... Zapomnieliśmy o drobnych, małych rzeczach, ktore cieszą i sprowadzamy je teraz do nudy w tv, do pracy, do samotnych Świąt, bez magii... A przecież to w tych małych drobnych sprawach kryje się cała Radość w Święta... Małe gesty, życzenia, kartka wysłana, czy otrzymana, ciasto, które podarował nam sąsiad, opłatek, którym się podzieliliśmy z Najbliższymi, a jesli nie z Najbliższymi, to z tymi, którzy są całkiem niedaleko... Ktoś obok też spędza samotnie Święta... nie bójmy się, zapukajmy i dajmy trochę Szczęścia innym, wtedy sami poczujemy, ile dajemy Radości sobie. Teraz juz po Świętach, minęły... Niektórzy już zapomnieli, że wogóle były. To nic. Nadejdą nowe, bogatsze w wasze wnętrza, nie bójmy się tylko otworzyć naszych serc na Magie Świąt Bożego Narodzenia:) przez 365 dni ..ja w Świętach nie lubię sprzątania po Świętach kiedy muszę schować świąteczne ozdoby :roll:
ODPOWIEDZ