Zaliczyłam pierwszy turnus w sanatorium .I mnie się udało...
A książki które miałyśmy czytać ,czytamy w domu, nie było czasu czytać
Pozdrawiam!



Mówisz i maszlenasto pisze:Życzyłambym sobie nastepnych takich turnusów![]()


Nic dodać, nic ująćlenasto pisze:Zgadza sie....nikt nie jest doskonały
ja też mam swoje "za uszami" nie kazdemu muszą podobać się moje stopery słuchawki itd.......
zostawiam moje "wady" w domu nie narzucam ich nikomu....
nie mogę i nie chcę być "plastrem miodu" na czyjąś samotność , czy towarzyszem do różnca....
Lubię.jasne sytuacje i zawsze na poczatku mówię: że spacer w moim wykonaniu to szybki dlugi marsz,,bo jest to część rehabilitacji , telewizja jest mi nie potrzebna .....bo jej poprostu nie oglądam. ....nie godzą się. na wspolne mydło, suszarkę kremy , klapiki.....a tak sie zdarzało to są drobiazgi ale na dłuższą metę utrudniają zycie sanatoryjne![]()
Czy jestem małostkowo. .... nietolerancyjna![]()
uszanuję kazdego ale też chcialabym tego samego
![]()
![]()
![]()