Strona 7 z 587
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło
: 24 maja 2016 08:19
autor: Bogutka5
Adela pisze:Bogutka

po prostu kup

wyjazd, także do sanatorium to taka fajna okazja na uzupełnienie garderoby

pewnie, że tak ... moge kupić. Tylko nie kupie małej niestety. Nie wejdzie mała

. Jedną na spacer po parku moge zabrać. Wiecej sie nie przyda.
Bogutka
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło
: 24 maja 2016 08:22
autor: krzysztof100
U mnie równo 50 dni-Polanica Zdroj,zycze wszystkim kuracjuszom udanych kuracji,wspanialego towarzystwa i pięknych wspomnień.
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło
: 24 maja 2016 08:25
autor: +alicja+
krzysztof100 pisze:U mnie równo 50 dni-Polanica Zdroj,zycze wszystkim kuracjuszom udanych kuracji,wspanialego towarzystwa i pięknych wspomnień.
Polanica...i coz wiecej
milego pobytu i towarzystwa zycze

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło
: 24 maja 2016 08:32
autor: Betina71
Eh....nie macie pojęcia jak ja Wam zazdroszczę tego odliczania dni

i wspominam jak równo rok temu pakowałam się o tej porze do Polanicy do Wielkiej Pieniawy na 28 maja

. Teraz tylko pięknymi wspomnieniami mogę żyć
Pozdrawiam
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło
: 24 maja 2016 08:35
autor: Bogutka5
gracha pisze:rzojka pisze:Hej, ja to już na walizce, zaczynam od 30 maja, Dla mnie najgorsze jest, już tam na miejscu oczekiwanie na walizce na przydzielenia pokoju i takie tam papiereczki,a człowiek zmęczony jest po podróży. Może tak nie wszędzie jest. Pozdrawiam
Z moich doświadczeń dotyczących kwaterowania (3 pobyty z nfz) nie było żadnych problemów na miejscu, a najlepiej wyszłam na niesłuchaniu rad żeby być rano, czyli na kolację zdążyłam z trudem, ostatni pokój dostałam- trzyosobowy- a sama w nim byłam, bo dwie panie nie dojechały. Duży metraż, jedynka w cenie trójki

Bywa naprawde różnie. Ostatnie sanatorium, kto dojechał po obiedzie mial kłopoty i z zakwaterowaniem oraz zabiegi rozpirzone popołudniu. Sanatorium do Którego jadę telefonicznie "nie gwarantuje dwójki dla małżeństwa" - ryzykowac nie będę i zjawimy się tam skoro swit.
Bogutka
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło
: 24 maja 2016 08:36
autor: Bogutka5
Betina71 pisze:Eh....nie macie pojęcia jak ja Wam zazdroszczę tego odliczania dni

i wspominam jak równo rok temu pakowałam się o tej porze do Polanicy do Wielkiej Pieniawy na 28 maja

. Teraz tylko pięknymi wspomnieniami mogę żyć
Pozdrawiam
.... i marzeniami o kolejnym wyjeździe ..... wszak Skaldowei śpiewali .... o gonieniu króliczka

Bogutka
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło
: 24 maja 2016 08:41
autor: Bogutka5
Hana51 pisze:Ale temat zboczył z drogi. Bo skończyło się na zakupach kiecek i jak zwykle nadmiernych kilogramach

A mieliśmy liczyć dni do wyjazdu......

.
No i liczymy .... w moim telefonie zainstalowałam kalkulator dni- wstaję, zaglądam a tam uśmiecha się do mnie "Duszniki 35"
Intensywne w pracy 35 dni.
Bogutka
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło
: 24 maja 2016 08:47
autor: Betina71
Bogutko a jak poszło ze zwrotami dla Mamy?

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło
: 24 maja 2016 10:05
autor: Celinka52
Betina71 pisze:Eh....nie macie pojęcia jak ja Wam zazdroszczę tego odliczania dni

i wspominam jak równo rok temu pakowałam się o tej porze do Polanicy do Wielkiej Pieniawy na 28 maja

. Teraz tylko pięknymi wspomnieniami mogę żyć
Pozdrawiam
Nie martw się! Gdy przyjdzie kolej na Ciebie, to nam-z biletami w dłoni żal będzie ściskał.... nie napiszę co

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło
: 24 maja 2016 10:08
autor: Bogutka5
Betina71 pisze:Bogutko a jak poszło ze zwrotami dla Mamy?

Moja mama czeka na potwierdzenie złożonego wniosku - cos długo czeka. A zwroty dla niej najwczesniej jesienia
Bogutka