Strona 7 z 8
Kolejny raz w to samo...
: 12 cze 2019 23:05
autor: jacky6
Zdroworozsądkowo - przecież wcale to nie było "Kolejny raz w to samo miejsce" a jedynie kaprys ...
Uzasadnienie - bo mi się tam nie podoba - bo ja chcę nad Bałtyk...
Re: Kolejny raz w to samo...
: 12 cze 2019 23:10
autor: Lisa
Dobry wieczór, w pełni się zgadzam, nad Bałtyk latem, kiedy jest mnóstwo prywatnych klientów i miejsc z nfz niewiele.Moja koleżanka też ma nadciśnienie i pisała w skierowaniu prośbę o Kołobrzeg, a pojechała z mazowieckiego do Kudowy.
Re: Kolejny raz w to samo...
: 12 cze 2019 23:23
autor: darek
Dobry wieczór, w pełni się zgadzam, nad Bałtyk latem, kiedy jest mnóstwo prywatnych klientów i miejsc z nfz niewiele.Moja koleżanka też ma nadciśnienie i pisała w skierowaniu prośbę o Kołobrzeg, a pojechała z mazowieckiego do Kudowy.
W Każdym NFZ jest tzw Doktor Balenolog
On Określa na podstawie Nr schorzeń - kierunki GDZIE
Kilka lat temu pewien Pan z woj śląskiego miał podane jak NR-1 Cukrzyce , NR-2 chyba niewydolność żył
Dostał KRYNICĘ GÓRSKA
Pan miał wszczepione chyba Baypasy
Czekał na to sanatorium z utęsknieniem całe 36 miesięcy pierwszy Tydzień nie odpuścił Łysego - był w Starym Domu Zdrojowym
w drugim nadal był gościem
Ale zaczeły sie PROBLEMY Pana Serduszko opróccz baypasów miał Fajne nadcisnienie zaczynało doskwierać
Pan KOZAK nikomu nie wspomniał o swych kardiologicznych PROBLEMACH
Pan podczas Pobyt brał tylko insuline o reszcie leków "Zapomniał "
Pan zszedł w 3 tygodniu
Rodzina zaczeła szukać przyczyn
Pan nie ujawnił swych PROBLEMÓW Kardio
Ubezpieczyciel NIC nie wypłacił z POLISY
Prosze PAnstwa sa lokalizacje gdzie Pewne schorzenia nie MAJA PRAWA bytu
A twierdzenie Pana ,ża Bałtyk ?
Tak bo w wyniku kumulacji Schorzeń są OSOBY ,które są poniekad Jeździć tylko do Jednej Miejscowości czy OBIEKTU
Re: Kolejny raz w to samo...
: 13 cze 2019 21:40
autor: Jan2
Jak pisałem jezdżiłem w te rejony kiedy nie miałem nadciśnienia.Ostatnie moje wyjazdy to ustka w marcu Sopot w styczniu oraz Dąbki raz lipcu i drugi

w grudniu Mnie nie chodzi o wyjazd w lecie nawen chciałem przesunięcia o 2-3 miesiące ponieważ przyplątała się kolejna choroba zapalenie nerwu kulszowego. proszę mi nie zarzucać że jest lato i chcę nad morze.
Kolejny raz w to samo...
: 13 cze 2019 22:16
autor: jacky6
Drogi Janie number two.
Czy Twój problem - wyjazd do Dusznik - to "Kolejny raz w to samo ..."
Pls - pomyśl i daj logiczną odpowiedź.
To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Re: Kolejny raz w to samo...
: 13 cze 2019 22:21
autor: Jerzy Nowak 75
A ja chciałem tam gdzie jadę i dało się bez problemow w zeszłym roku też sam wybierałem .I nie bylo zadnego ,,losowania"
Re: Kolejny raz w to samo...
: 17 cze 2019 07:12
autor: ANDY12345
Janie 2, niestety popełniłeś błąd zwracając skierowanie poparte pewnie tylko swoim zdaniem. Powinieneś jechać a dopiero na miejscu gdyby problemy zdrowotne wystąpiły zgłosić to lekarzowi. Jeżeli faktycznie byłby problem zdrowotny podczas turnusu to pewnie zostałby pobyt przerwany i mógłbyś liczyć na zmianę miejsca i ponowny wyjazd nie czekając tak długo. Weź od lekarza rodzinnego i kardiologa opinie świadczące jeżeli napiszą, że faktycznie nie możesz w takim rejonie przebywać i składaj odwołanie. Może się uda coś załatwić. Moja nowa lekarka też źle wypełniła wniosek, ale po odwołaniu zmienili mi z sanatorium na szpitalne, niestety nie zaliczyli okresu oczekiwania, pozdrawiam.
Re: Kolejny raz w to samo...
: 17 cze 2019 07:27
autor: forumowicz
Akurat w Dusznikach i to w Zimowicie byłem na nadciśnienie. Więc nie dziwne, że odwołanie nic nie dałó.
Re: Kolejny raz w to samo...
: 05 lip 2019 21:38
autor: forumowicz
Kołobrzeg

Re: Kolejny raz w to samo...
: 21 sie 2019 10:57
autor: zawiela
Kolejny raz w tym samym miejscu...jeżeli pierwszy raz był zarąbisty [sanatoryjny],to drugi raz [wczasowy] musiał być bardziej zarąbisty

,pomimo że z mężem

;)i synusiem

. Wszystkie kąty znajome,człowiek wszystko wie co i jak,pokój ,tak jak podejrzewałam,naprzeciwko tego sanatoryjnego

dziewczyny rehabilitantki JESZCZE mnie pamiętały

.
Ogólnie luz,blues,coca-cola.
No i oczywiście w kawiarni też mnie pamiętali

tyle deserów się zjadło
Zabiegi załatwione pozytywnie, z dziewczynami można się dogadać...nawet z kierowniczką
Bardzo sympatycznie wspominam pobyt i podejrzewam ,że jeszcze zawitamy w Dąbkach w Susmedzie
