Strona 7 z 782

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 06 lip 2019 19:55
autor: alutka 114
Ja wyprasałam tylko to co na jutro będzie mi potrzebne, reszta poczeka aż się ochłodzi :D

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 06 lip 2019 19:59
autor: forumowicz
I bardzo dobrze Alutka , po co się przemęczać ;) , a czy ucieknie to prasowanie :roll:

_____________

Gamlog , nie smutaj , jeśli już się zawzięłaś to pokonaj tego potwora :lol:

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 06 lip 2019 20:03
autor: strapper
Nigdy nie ucieka :roll:
Czasami nawet się rozmnaża, przez pączkowanie :lol:

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 06 lip 2019 20:11
autor: Gość
Widzisz Darku? A myślałeś że temat nie chwyci 🤔
A tu proszę, jakiego miałeś pomysła 🤗
Używają aż piszczy 😄😂🤣😅

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 06 lip 2019 20:25
autor: forumowicz
Ysy , a dlaczego tak mówisz ? , poużywaj i Ty :)
a tak w ogóle to mógłbyś poprasować trochę :roll:

:lol: :lol: :lol:

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 06 lip 2019 20:27
autor: gamlog
Ja to już musze bo szafa przeniosła się na krzesło :lol:

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 06 lip 2019 20:27
autor: strapper
Ciekawe 🤔 czy potrafi ;)

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 06 lip 2019 20:33
autor: forumowicz
Nie wiem Strapperku , nie wiem :)

Gamlog , szafę zamknij , tak dobrze żeby nie wychodziła z siebie ;)

To ja podziękuję za towarzystwo i spokojnej nocy :)

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 06 lip 2019 20:42
autor: gamlog
Macie racje wrzucam na luz nie prasuje spokojnej nocki

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 06 lip 2019 21:06
autor: Gość
Czy ja umiem prasować :?: Byście się bardzo zdziwiły. :lol: Mama była krawcową siostra jest krawcową, a ja bym nie umiał prasować :?: Kiedyś za młodych lat nawet spodnie sam sobie szyłem: szwedy, dzwony, tylko mama mi skroiła. A koszul to ja żonie do prasowania na pewno bym nie dał :D One muszą być "dopieszczone" O :!: A co :?: :!: :lol: :lol: :lol: