
Nielubiana ,ale piękna

Historia kupna działki.
Kocham czytać prasę tę papierową,różną i to w niej w lokalnej ,znalazłam ogłoszenie.
Sprzedam działkę i bardzo skąpe info.
Pomyślałam ,może coś kupię hm
Zadzwoniłam ,raz potem drugi ,kolejny itd .
Odpuściłam ,hm .
Ja mieszczuch ,jakaś nieznana mi wieś ,nie,nie kupię .
Pan odzwonił i zaprosił mnie byśmy się przejechali ,bym zobaczyła .
Właściwie co miałam do stracenia ,był luty ,trochę się nudziłam .
Zawiózł mnie na łąki ,nad zalew ,minął działkę .
Rozgrał to profesjonalnie .
Troszkę byłam zaniepokojona ,gość przystojny ,w moim wieku
Pomyślałam ,raz kozie śmierć .
Wracając zaproponował pokazanie jej .
cd niebawem
