Nalewki to jedna z moich specjalności od wielu lat, chyba stan wojenny i kartki wymusiły by być samowystarczalnym.
Sporządza się nalewki nie na ostatnią chwilę. Teraz przygotowywane będą do smakowania za rok

.
A na bieżące potrzeby starsze roczniki. Np z zielonych orzechów włoskich minimum 1 rok. Najwięcej trzeba czekać
na dojrzenie specjałów z pigwy - nawet sześć lat. A wtedy Selene:mniam, mniam

.
Jak widzisz to jest rotacja - mam dużą piwnicę . Najstarszy rocznik to wino z jeżyn 1983 . A najstarsza nalewka
smakowa z aronii 1994.
Uwierz mi Selene to dopiero są tytułowe
pogaduchy przy takich specjałach....