Weekend .......
Re: Weekend .......
1 pełne nadziei Serce, 3 szklanki pozytywnego nastawienia,
paczka proszku o nazwie zwolnij,
spora szczypta uśmiechu
i kilka kropel otwartości na drugiego człowieka...
(uważać, by nie wyszedł z tego zakalec, w końcu każdy składnik ma swoją wagę)..
Re: Weekend .......
Po dwóch dniach walki na linii, operator - telefon - komputer, udało się uruchomić internet.
Początek weekendu ciężki:
1 dzień, sprzątanie po zimie, wieczorem grill i imprezka. W nocy 3*C.
2 dzień, zasuwam po lesie na kijkach NW, potem na rowerze. Kolega uruchomił wędzarnię, następna impreza. W nocy 0*C, a mogłem pojechać w Bieszczady i chodzić po połoninach (tam podobno cieplej)
3 dzień, zaczyna się rześko, 8*C ale jest super Słońce. Trzeba brać się do roboty. Ciekawe u kogo dzisiaj będzie imprezka?
Mówię Wam, nuuuda, ciągle to samo.
Miłego dnia!
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Weekend .......
Pozdrowienia z także zimnej Ziemi Łódzkiej
-
forumowicz
Re: Weekend .......
Re: Weekend .......
Dzisiaj nie wiadomo, są plany wyjazdowe.kruszynka pisze:A może Mask we wrześniu>?
Re: Weekend .......
W dzień, większość jest grzeczna, czeka do wieczora. Jest też grupa, która preferuje wypoczynek przez wysiłek. Biegają, chodzą z kijkami, rower, nurkowanie i pływanie
Wczoraj troje młodych ludzi (dwóch chłopaków i dziewczyna), postanowiło wejść do jeziora a woda ma tylko 6*C, brrr. Zaznaczam, że jeszcze nie byli napici, gdyż to było wcześnie rano o 11.30.
Rozebrali się do kąpielówek i chłopaki ruszyli biegiem do wody. Pierwszy wbiegł tak do kolan i chyba pomyślał, że to głupi pomysł, chciał się wycofać, ale drugi biegnący za nim, złapał go w pół i pchając kolegę przed sobą dotarł na głębszą wodę. Tam nastąpiło pełne zanurzenie, ten pierwszy wyrwał się i sztywny uciekał na brzeg.
Drugi natomiast przepłynął z 15m. Pełen szacun, woda jest naprawdę lodowata, wykręca kości.
Dziewczyna natomiast, dotknęła wody dużym palcem u nogi, jęknęła i natychmiast poszła się ubrać.
Nurkowie wchodzą stadami do wody, tylko w suchych skafandrach (woda nie ma dostępu do ciała a nurek ubrany jest w polarowy ocieplacz). Nikogo nie było w mokrym skafandrze. Gdzie te czasy gdy nawet pod lód wchodziło się w mokrym a suchy był rarytasem.
Jeszcze trzy dni fajnej zabawy

