Strona 7 z 16

Re: Bieszczady w obiektywie

: 07 sie 2014 13:13
autor: Suzen
Dziadku Zbyszku dziękuję za cudowny fotograficzny reportaż. :kwiat: Ta śliczna,niepozorna pajęczynka zaprasza mnie w niesamowitą wycieczkę...w Bieszczady.Ukazuje ich piękno,dzikość natury,mnogość barw,kształtów...
Mam szacunek dla Twojej pasji Wędrowca, wnikliwego Obserwatora. :!:
Jak oglądam Twoje zdjęcia przypominają mi się słowa piosenki o Bieszczadach-"Tu w dolinach wstaje mgłą wilgotny dzień,szczyty ogniem płoną ,stoki kryje cień.Mokre rosą trawy wypatrują dnia,ciepła ,który pierwszy słońca promień da"...

Re: Bieszczady w obiektywie

: 07 sie 2014 21:49
autor: anusia153
Przemierzając bieszczadzkie szlaki kilka dni z rzędy zazwyczaj zmęczenie daje mi się we znaki, zaszywam się wtedy w jakimś urokliwym zakątku Bieszczad ,wypoczywam , łapiąc oddech przed następną wędrówką.
Jednym z takich miejsc jest Dwernik nad potokiem Dwernik (Bereżanka) w dolinie Sanu .



[ obrazek zewnętrzny ]


............................................[ obrazek zewnętrzny ]



[ obrazek zewnętrzny ]

Re: Bieszczady w obiektywie

: 12 sie 2014 21:49
autor: anusia153
Wschód słońca w Bieszczadach

7 czerwca o 01:30 w nocy z grupką przyjaciół wybraliśmy na Rozsypaniec . Z Wołosatego kilka godzin marszu ciemnym lasem do Przełęczy Bukowskiej.Na Rozsypaniec dotarliśmy kilka minut po trzeciej . Celem naszej wyprawy był wschód słońca ,zdążyliśmy :D . Było to piękne i niesamowite przeżycie , warto było zarwać noc , dla takiej chwili .

[ obrazek zewnętrzny ] 03:19

[ obrazek zewnętrzny ] 03:21

[ obrazek zewnętrzny ] 03:34

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ] 05:11 Przełęcz Bukowska , granica Polsko - Ukraińska

i jeszcze kilka godzin ,już bardzo spokojnego marszu lasem do Wołosatego :)

Re: Bieszczady w obiektywie

: 12 sie 2014 21:57
autor: madzia
[quote="anusia153"]Wschód słońca w Bieszczadach

7 czerwca o 01:30 w nocy z grupką przyjaciół wybraliśmy na Rozsypaniec . Z Wołosatego kilka godzin marszu ciemnym lasem do Przełęczy Bukowskiej.Na Rozsypaniec dotarliśmy kilka minut po trzeciej . Celem naszej wyprawy był wschód słońca ,zdążyliśmy :D . Było to piękne i niesamowite przeżycie , warto było zarwać noc , dla takiej chwili .

jak ja wam zazdroszcze tych pięknych widoków i tych wędrówek górskich,pozdrawiam]

Re: Bieszczady w obiektywie

: 12 sie 2014 22:03
autor: anusia153
[ obrazek zewnętrzny ]
wyprawa nie była lekka zwłaszcza , że niektórzy z grupy dźwigali ze sobą dość ciężki sprzęt foto .

Re: Bieszczady w obiektywie

: 12 sie 2014 22:22
autor: anusia153
madzia pisze:
anusia153 pisze:Wschód słońca w Bieszczadach

7 czerwca o 01:30 w nocy z grupką przyjaciół wybraliśmy na Rozsypaniec . Z Wołosatego kilka godzin marszu ciemnym lasem do Przełęczy Bukowskiej.Na Rozsypaniec dotarliśmy kilka minut po trzeciej . Celem naszej wyprawy był wschód słońca ,zdążyliśmy :D . Było to piękne i niesamowite przeżycie , warto było zarwać noc , dla takiej chwili .

jak ja wam zazdroszcze tych pięknych widoków i tych wędrówek górskich,pozdrawiam]
Madziu :kwiat:jest czego zazdrościć , naprawdę :kwiat: , teraz dla mnie Bieszczady pozostają już tylko w sferze wspomnień i marzeń chyba na bardzo długo :kwiat:

Re: Bieszczady w obiektywie

: 12 sie 2014 23:52
autor: ewasz
Anusiu, jesteś niesamowita, takie wyzwanie to nie lada gratka - bravo :serce: :serce:

Re: Bieszczady w obiektywie

: 13 sie 2014 06:38
autor: malgorzatas
Gdybym ja tylko mieszkała tak blisko Bieszczad i gór :( zdjęcia super..pozdrawiam Ciebie Anusia :serce:
Kocham gory tak samo jak ty..ale jadąc tam to wyprawa raz na 2 lata..odległośc mnie przeraża..na 2 dni czy na weekend to nie możliwe :kwiat:

Re: Bieszczady w obiektywie

: 13 sie 2014 14:24
autor: Suzen
Anusia bardzo ciekawa wyprawa i ujęcie tematu...- te godzinki w tle. :) "Ranny" z Ciebie ptaszek. :)
Rankiem na szlaku mniej ludzi . Można zaobserwować piękno przyrody i utrwalić ją na fotografii.

Re: Bieszczady w obiektywie

: 13 sie 2014 18:30
autor: anusia153
Suzen pisze:Anusia bardzo ciekawa wyprawa i ujęcie tematu...- te godzinki w tle. :) "Ranny" z Ciebie ptaszek. :)
Rankiem na szlaku mniej ludzi . Można zaobserwować piękno przyrody i utrwalić ją na fotografii.
Suzen :kwiat: o świcie na szlaku nie ma ludzi , znam takich zapaleńców co już o czwartej ,piątej nad ranem i to zimą są już na szczycie z rozstawionym sprzętem i czekają na wschód słońca .
Byłam raz przed świtem na szlaku , i to właśnie w Bieszczadach i nie wiem czy teraz zdecydowałam bym się ponownie , było ciężko, wysiłek ogromny w tak krótkim czasie wejść i zdążyć, to była jedyna motywacja - zdążyć na wschód słońca.
Po górach chodzę swoim tempem , podziwiam widoki , odpoczywam ,nie znoszę jak mnie ktoś pogania i nie ma dla mnie znaczenie czy idę godzinę czy trzy dłużej, liczy się tylko jedno , zdążyć zejść ze szlaku przed nocą . :kwiat: