Strona 61 z 170
Re: Przyjaciel.....
: 24 sty 2014 10:44
autor: margot
Re: Przyjaciel.....
: 24 sty 2014 11:52
autor: malgorzatas
Kim jest dla mnie przyjaciel?
Mówiąc najprościej jest kimś, kto pozwala mi być taką, jaka jestem i nie myśli ,że jestem niespełna rozumu.Ktoś , kto z wyrazu mojej twarzy odczytuje, że potrzebuje porozmawiać o tym , co się dzieje lub nie w moim życiu. Udziela mi wsparcia bez osądzania. Przyjaciel to ktoś , kto mnie potrzebuje, ufa mi i jest szczęśliwy, gdy przynoszę dobre nowiny - to ktoś , kto nigdy nie odejdzie.Jeśli jest coś , co uszlachetnia duszę to mieć przyjaciela. Jeśli jest coś , co jeszcze bardziej uszlachetnia duszę to samemu być przyjacielem.

Re: Przyjaciel.....
: 24 sty 2014 12:11
autor: forumowicz
przyjaciel mojej żony,to jest przyjaciel
Re: Przyjaciel.....
: 28 sty 2014 13:51
autor: eluunia
Mój drogi... nie wiń nikogo w swoim życiu ...za to że ono takie jest ..bo pamiętaj że dobrzy ludzie dają szczęście ..marzenia... źli doświadczenia ...a najgorsi dobre lekcje ....za które trzeba słono płacić ..a Ci co otaczają Ciebie piękne wspomnienia

Re: Przyjaciel.....
: 28 sty 2014 14:34
autor: malgorzatas
Przyjażń jest procesem długotrwalym..nie mozna kogoś uważać za przyjaciela po paru zadaniach ze sobą zamienionych
Na to trzeba lat..co najwyżej można miec znajomych...kolezanki...lub kolegów..

Re: Przyjaciel.....
: 28 sty 2014 17:29
autor: malgorzatas
CZŁOWIEK JEST SZCZĘŚLIWY WTEDY,KIEDY NIE UGANIA SIĘ
ZA SZCZĘŚCIEM, JAK ZA MOTYLEM,
LECZ JEST WDZIĘCZNY ZA WSZYSTKO , CO DOSTAJE...
JEŚLI POSZUKUJE SZCZĘŚCIA ZBYT DALEKO, TO MA SYTUACJĘ
PODOBNĄ JAK Z OKULARAMI...
NIE WIDZI ICH, A MA JE PRZECIEŻ NA NOSIE. TAK BLISKO !
/ PHIL BOSMANS/

Re: Przyjaciel.....
: 28 sty 2014 17:35
autor: malgorzatas
Większość przyjaźni nie urywa się tylko więdnie
Ernst Zacharias
Rzeczy zmieniają się wokół nas, zmieniają się także i ludzie,
którzy zniżają się do poziomu rzeczy, ale nie zmieniają się przyjaciele,
co udowadnia, że przyjaźń to coś boskiego i nieśmiertelnego.
Antonio Rosmini

Re: Przyjaciel.....
: 28 sty 2014 18:02
autor: andrzej1955
Nie wiem czy tego już nie pisałem i czy po tak górnolotnych słowach,cytatach,określeniach powinienem to pisać bo nie jest to budujące

znaczenie tego pięknego słowa nabiera znaczenia gdy Nasza droga staje się wyboista,pełna niespodziewanych zdarzeń,przypadków związanych z utratą zdrowia,kogoś bliskiego,kłopotów finansowych-następuje pełna weryfikacja i wtedy sprawdzają się wszelkie przysłowia na ten temat i boleśnie odczuwamy to na własnej skórze,oby takich przypadków jak naj mniej,albo w ogóle i słowo przyjaciel pozostało przy tych którzy liczą na to uczucie-bezinteresownej przyjażni i zwykłej prostej życzliwości

pozdrawiam

Re: Przyjaciel.....
: 28 sty 2014 19:28
autor: Asik
Takie sytuacje, o których Andrzeju piszesz, to najlepszy sprawdzian dla najbliższych. Wtedy to okazuje się kogo mamy obok siebie - albo najlepsze wsparcie na jakie można liczyć

albo wielkie rozczarowanie

Re: Przyjaciel.....
: 29 sty 2014 13:38
autor: eluunia
Wiecie a ja pomyślałam sobie , że nie ma co winić ludzi którzy odmawiają nam pomocy ...oddalają się gdy znajdujemy się w potrzebie ...po latach ja im jestem wdzięczna bo wielu rzeczy dokonałam sama i jestem z tego dumna ....nie powiem żeby mnie to wtedy nie bolało

ale dziś dzięki nim stałam się silna ...może mniej ufna
