Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Hm , a ja tylko skromnie dodam , ze w wielu aspektach zgadzam się z naszym kolegą Maxem .
Powiedziałabym o wiele więcej ale przecież...cenzura .
Pozdrawiam zaszczepionych , niezaszczepionych i wahających się . Aha , i tych , którzy mają przeciwskazania .
Też w wielu aspektach zgadzam się z Maxem, bo należę do tych osób, które na ile się tylko da unikam chemii: w jedzeniu, kosmetykach i również leków. Wierzę w zdrowy styl życia i zbawienne działanie natury. Gdy pojawiły się szczepionki, miałam i mam wiele obaw, bo zgadzam się, że tak na prawdę nie wiadomo, jaki będzie ich skutek. Długo myślałam co zrobić, szczepić się czy nie? Jedna myśl mnie przekonała by to zrobić: jeśli to ma pomóc, że wróci normalność, czyli praca stacjonarna, brak maseczek, możliwość podróżowania, jak i gdzie chcę itp., to niech im będzie, zrobię to. Nie ważne, czy to szczepienia rzeczywiście zadziałają, czy też możni tego świata osiągną swój cel. Przecież i tak tkwimy uwikłani w system, nie jesteśmy tak do końca wolni, a przynajmniej niewielu z nas. I dodam tylko jeszcze do przemyślenia: Wolność człowieka kończyć powinna się tam, gdzie zaczyna się krzywda drugiej istoty.
" Gdy pojawiły się szczepionki, miałam i mam wiele obaw, bo zgadzam się, że tak na prawdę nie wiadomo, jaki będzie ich skutek. Długo myślałam co zrobić, szczepić się czy nie? Jedna myśl mnie przekonała by to zrobić: jeśli to ma pomóc, że wróci normalność, czyli praca stacjonarna, brak maseczek, możliwość podróżowania, jak i gdzie chcę itp., to niech im będzie, zrobię to. Nie ważne, czy te szczepienia rzeczywiście zadziałają "
Danii zaszkodzić może nam zwykły antybiotyk , czy inny lek . Nigdy nie jesteśmy pewni skutków ubocznych jakiegoś nowego dla nas leku .
Moim zdaniem , szczepienia mi nie zaszkodzą , co najwyżej będą bez żadnego znaczenia ale "papierek" będę mieć
Tekst napisany przez Małą Wiedźmę (Kleinehexe) jest jednym z lepszych jakie udało mi się przeczytać
na naszym forum w ostatnim czasie. Racjonalny, nie obrażający nikogo w żaden sposób. Myślę, że w tym
swoim poście napisała kilka powodów do zaszczepienia się, o których myśli wiele osób z nas. Można to
podsumować bardzo krótko; to tęsknota za powrotem do normalności, oraz troska o inne osoby. Ostatnie
zdanie z jej postu powinni wziąć pod uwagę Ci, którzy w wielu sytuacjach "szastają" słowem demokracja.
Nie do końca przebadane szczepionki - to fakt. Wprowadzenie leku do stosowania to jest kilka lat.
Tylko jaką mamy alternatywę? Kolejne lockdowny, ograniczenia, maseczki itp. w oczekiwaniu na odporność stadną osiągniętą przez przechorowanie 70-80% ludzi i kolejne przerażające statystyki.
Demokracja ?! Ależ obecnie nie ma żadnej demokracji Dzia_dku .
No i właśnie Andrzeju , pomijając moje przeciwskazania , nie chciałabym aby na mnie eksperymentowano coś czego nie znamy my ani nikt z rządzących . Pozwól , że pominę
milczeniem dalszą część Twojego postu bo za chwilę będzie to zgłoszone .
Gieniu, teraz ja się zgodzę z tobą. Jest tyle rzeczy, które nam na codzień zagrażają, a podejmujemy to ryzyko, nawet o nim nie myśląc.
Dziadku dziękuję za miłe słowa .
Dani, jeśli ktoś ma powody by się nie szczepić, niech tego nie robi. Jesteśmy swoimi wyborami i tego nam nikt nie może odebrać.