Hej



co ja tu czytam ,, plany ,plany planami , a wychodzi jak zawsze


, czyli spontaniczny nie planowany po,,,,prostu sponton .,,,,,,


Na którymś z kolejnych wyjazdów a było ich wiele .
I tu odniosę się do ilości lokali rozrywkowych , po prostu odwiedzaliśmy kolejne i zawsze stacjonowaliśmy w lokalu w którym była najlepsza zabawa .
Owszem zawsze jest jakiś podział na luźne tańce , no i te najważniejsze dla niektórych Panów czyli te w parach




. To zaciszne miejsca gdzie on i ona toną w swych objęciach



To właśnie w nich można spokojnie spędzić czas obserwując zachowania ludzkie




.
Zdecydowanie jestem zwolennikiem tych pierwszych.


Co do transportu z takiego wyjścia to pragnę zauważyć ze w każdej z miejscowości uzdrowiskowej nigdy go nie brakuje . Zależy tylko od fantazji




A bywało juz tak ze i busem na dystansie 1km a pod górkę korzystaliśmy , a w Krynicy To i sankami nas wozili
Ktoś napisał ze tylko 4 osoby na tance chodziło reszta w pokojach.
Pamiętam i takie czasy kiedy we dwoje na obiekt liczący 160 osób zmykalismy na tańce .
Ważne towarzystwo i chęci.