Strona 62 z 308

Re: Życie ! Blaski i Cienie !

: 25 paź 2014 11:42
autor: basiat
Ależ tu na forum niektórzy są zgryźliwi :( Aż nie do wiary :roll: :roll: Chyba jedynie w temacie "pogoda" piszą o pogodzie i bez podtekstów.Chociaż.....Podobno każdy ma prawo.....
No cóż: taki mamy klimat :shock:

Re: Życie ! Blaski i Cienie !

: 25 paź 2014 12:45
autor: malgorzatas
Tylko od nas zależy, czy bedziemy ubożsi o dzien , który minął, czy też bogadsi o to , czego w nim dokonalismy ...... :kwiat: :kwiat:

Re: Życie ! Blaski i Cienie !

: 25 paź 2014 16:05
autor: Lewek
Jesteś uwięziony miedzy tym co czujesz, a tym, co wypada zrobić i co pomyślą inni. Zawsze wybieraj to , co sprawia, że możesz być szczęśliwy. Chyba, że chcesz, by szczęśliwi byli wszyscy oprócz Ciebie ...

Re: Życie ! Blaski i Cienie !

: 26 paź 2014 07:27
autor: anusia153
czasem nie trzeba słów by powiedzieć że coś się zmieniło.......

Re: Życie ! Blaski i Cienie !

: 26 paź 2014 09:17
autor: Princi
My nie tkamy pajęczyny życia, jesteśmy jedną z jej nici.

Re: Życie ! Blaski i Cienie !

: 26 paź 2014 09:18
autor: basiat
Dwie najtrudniejsze rzeczy w życiu: odejść, kiedy naprawdę chcesz zostać i zmusić do zostania osobę, która chce odejść.

Re: Cienie życia ...

: 26 paź 2014 14:00
autor: Dzia_dek
[ obrazek zewnętrzny ]
"Po 12 latach wspólnego życia moja żona zażyczyła sobie, abym zaprosił inną kobietę na obiad i do kina. Powiedziała:
- Kocham Cię, ale wiem, że inna kobieta też Cię kocha i chciałaby spędzić trochę czasu tylko z Tobą.
"Inna Kobieta", o której wspomniała moja żona to moja mama. Owdowiała 19 lat temu i od tego czasu była sama. Ponieważ moja praca, trójka dzieci pochłaniały cały mój czas i energię, odwiedzałem ją bardzo rzadko. Tamtego wieczoru zadzwoniłem, żeby zaprosić mamę na kolację i do kina.
- Co się stało? Wszystko w porządku w domu? - zapytała z trwogą. Moja mama jest typem człowieka, który spodziewa się złych wieści jeśli telefon dzwoni późnym wieczorem.
- Po prostu pomyślałem, że będzie miło wybrać się gdzieś razem - powiedziałem.
- To byłoby wspaniale - powiedziała mama.
Przyjechałem po nią w piątek po pracy. Czekała na mnie przed domem, lekko zdenerwowana. Miała na sobie sukienkę, w której widziałem ją w ostatnią rocznicę jej ślubu i starannie ułożone włosy.
- Powiedziałam moim znajomym, że mój syn spędzi dziś ze mną wieczór i wszyscy byli pod wrażeniem - powiedziała mama, wsiadając do samochodu.
Zabrałem mamę do restauracji. Mama wzięła mnie pod rękę i stąpała tak, jak gdyby była pierwszą damą. Musiałem jej czytać nazwy dań w karcie, ponieważ nie wzięła okularów. Spojrzałem na nią znad karty dań i zobaczyłem, że się uśmiecha z nostalgią.

- Kiedy byłeś mały, to ja czytałam Ci kartę dań - powiedziała cicho.
- Nadszedł czas, abym mógł to odwzajemnić - odpowiedziałem.
Podczas kolacji rozmawialiśmy. To nie była żadna szczególna rozmowa, po prostu opowiadaliśmy sobie, co ostatnia wydarzyło się w naszym życiu. Zagadaliśmy się tak bardzo, że spóźniliśmy się do kina. Kiedy żegnałem się z mamą pod drzwiami jej mieszkania, powiedziała:
- Kiedyś jeszcze raz pójdziemy do restauracji. Tym razem ja Ciebie zaproszę.
Zgodziłem się ...
- Jak spędziliście wieczór? - spytała mnie żona, gdy wróciłem do domu.
- Wspaniale! O wiele lepiej, niż się spodziewałem.
... Kilka dni później mama miała zawał. Zmarła, zanim przyjechała karetka. A jeszcze po kilku dniach dostałem list z opłaconym przez mamę zaproszeniem do restauracji, w której spędziliśmy tamten ostatni wieczór. W liście mama napisała:
"Zapłaciłam z góry za naszą kolację. Co prawda nie jestem pewna czy będę mogła w niej uczestniczyć, ale kolacja jest opłacona dla dwóch osób - dla Ciebie i dla Twojej żony. Prawdopodobnie nigdy nie znajdę słów, żeby powiedzieć Ci, jakie znaczenie miał dla mnie tamten wieczór, który spędziliśmy razem. Kocham Cię, synku."

"Być może nigdy już nie otrzymasz takiej bezwarunkowej miłości jaką jest miłość rodzicielska.

Rodzice to jedyni ludzie na świecie, którzy szczerze cieszą się z naszych sukcesów i boleją z powodu naszych porażek. Jeśli wciąż masz taką możliwość - korzystaj z każdej nadarzającej się chwili, ponieważ dzień, w którym ich zabraknie, może nadejść całkiem niespodziewanie ..."

Re: Życie ! Blaski i Cienie !

: 26 paź 2014 14:03
autor: malgorzatas
No ja już niestety nie mam swoich rodziców :serce: a byli dla mnie wszystkim.. :serce:
:serce:

Re: Życie ! Blaski i Cienie !

: 26 paź 2014 14:04
autor: Lewek
Piękne i bardzo wzruszające. Dosłownie łzy kapią mi na klawiaturę. Dziękuję :kwiat:

Re: Życie ! Blaski i Cienie !

: 26 paź 2014 14:09
autor: teresa63
Przecudne - Dziadku Zbyszku- czytalam z leska w oku :cry: - dlaczego teraz w wiekszosci mlodych nie zauroczaja sie starszymi ludzmi :?