Strona 616 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 17 lip 2016 09:37
autor: Suzen
Żona mówi do męża:
-Ok, mów po dobroci jak było,naprawdę.
Bo jak sama sobie wymyślę ,to dopiero będziesz mieć przechlapane.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 17 lip 2016 12:54
autor: MaKa1
Koleżanka do koleżanki:
-Małżeństwo to ciekawa rzecz.Pobierają się kiciusie z misiami,
a rozwodzą krowy z baranami

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 17 lip 2016 13:57
autor: Fionka
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 17 lip 2016 17:03
autor: Ramona2
Koleżanka do koleżanki:
- Ty, wiesz, że ja nigdy nie zdradziłam swojego męża?!
- Ty się tym chwalisz, czy żalisz?
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 17 lip 2016 17:50
autor: MaKa1
Jaś pyta ojca:
- Tato,czy Ocean Spokojny jest spokojny przez cały dzień
-Co za głupie pytanie

Czy możesz zapytać o coś mądrzejszego
- Dobrze.Kto zabił Morze Martwe

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 18 lip 2016 06:37
autor: malgorzatas
Weteran skoków spadochronowych wspomina
swój pierwszy skok:
- Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak...
- Taki wolny? - przerywa jeden ze słuchaczy.
- Nie, po prostu leciałem i srałem...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 18 lip 2016 07:13
autor: grazynamackowiak
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 18 lip 2016 12:06
autor: MaKa1
Panna z gościem w łóżku.Tuż po seksie ona mówi do niego:
- A ty miły ,AIDS to na pewno nie masz
-Absolutnie nie,kochana
Chwała Bogu misiu,bo już się bałam ,że drugi raz to załapię.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 19 lip 2016 06:36
autor: malgorzatas
O współczesnym Czerwonym Kapturku
Autor: katalogerka
W małej miejscowości pod Warszawą żył sobie Czerwony Kapturek ze swym ojcem. Matka – kobieta cudnej urody kilka lat temu wyszła do pracy i dotąd nie wróciła. Widywano ją czasami w tak zwanym szerokim świecie, ale z czasem ślad po niej zaginął. Ojciec Kapturka zamknął przed nią drzwi do własnego serca. Odtąd Czerwony Kapturek przejął obowiązki matki. Razu pewnego ojciec polecił córce, by ugotowała rosół, upiekła ciasteczka, kupiła kilka niezbędnych produktów i zaniosła to wszystko chorej babci. Ostrzegł ją, by nie zbaczała z drogi i unikała wilka. Kapturek, dzięki poradom i przepisom kulinarnym szybko uwinął się z zupą i słodkościami i ruszył koleją w drogę do babci zamieszkałej w stolicy.
W pociągu Kapturek napotkał niezwykle przystojnego wilka, który miał niejedno na swoim koncie. Wilk okazał się człowiekiem obytym w świecie. Pracował w agencji reklamowej, doskonale znał trzy obce języki i dość biegle posługiwał się komputerem. Nic więc dziwnego, że wilk oczarował Czerwonego Kapturka. Nim podróż dobiegła kresu Kapturek i wilk zostali przyjaciółmi. Wilk śpieszył się do pracy, więc z żalem rozstał się z nową przyjaciółką.
W tym czasie Kapturek dotarł na osiedle, w którym mieszkała babcia. Jakież było jego zdziwienie, gdy przez otwarte okno wypadały książki, a z mieszkania dobiegały przytłumione krzyki.
Gdy Kapturek wpadł do mieszkania ujrzał przerażający widok: babcię związaną i zakneblowaną oraz splądrowane mieszkanie. Policja szybko ustaliła sprawcę napadu. Był nim uroczy przyjaciel Kapturka. Dziwczyna zatańczyła dokładnie tak, jak zagrał wilk. Jego łupem padły wszystkie babci oszczędności i wartościowy sprzęt komputerowy.
Oj, Kapturku, czy Polak zawsze musi być mądry po szkodzie?
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 20 lip 2016 12:57
autor: MaKa1
Wściekła żona podczas kłótni krzyczy do męża:
-Ty to już mnie nigdzie nie zabierasz
Ani do kina ,ani na spacer,ani do restauracji

Nigdzie
-Wypraszam sobie

- odpowiada mąż.
- A jak rok temu złamałaś nogę,to kto cię na pogotowie zabrał
