Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...
: 18 sie 2020 10:54
Cześć,
Bożenko,
Niby nie mam ulubionego dnia tygodnia, ale przepadam za piąteczkiem
Pogodowo na razie znośnie
jeszcze nie pada, ale ma być burzowo, byleby mnie nie zmoczyło
W pracy jestem, więc czasami tylko do Was zajrzę, bo sezon urlopowy w pracy i trochę zbytnio biurko mam zawalone
,
ale jeszcze tydzień i wróci po urlopie moja Koleżanka, będzie wypoczęta to trochę pracy jej zapewnię
Kto ma kiepski humor to spróbuję go poprawić:
Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do bankiera:
- Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery miliony euro.
Na to bankier uśmiechnięty:
- Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd.
Trzy koleżanki z biura przychodzą w odwiedziny do czwartej, leżącej w szpitalu.
- I co, dajecie sobie radę beze mnie? - pyta chora.
- Podzieliłyśmy Twoją robotę i jakoś leci. Zosia robi na drutach, Jola parzy kawę, a ja zabawiam szefa.
Przychodzi pracownik do dyrektora:
- Jestem zmuszony prosić pana o podwyżkę, ponieważ interesują się mną trzy firmy.
- A mogę wiedzieć jakie to firmy? - pyta dyrektor.
- Elektrownia, gazownia i wodociągi miejskie.
Bożenko,
Niby nie mam ulubionego dnia tygodnia, ale przepadam za piąteczkiem
Pogodowo na razie znośnie
W pracy jestem, więc czasami tylko do Was zajrzę, bo sezon urlopowy w pracy i trochę zbytnio biurko mam zawalone
ale jeszcze tydzień i wróci po urlopie moja Koleżanka, będzie wypoczęta to trochę pracy jej zapewnię
Kto ma kiepski humor to spróbuję go poprawić:
Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do bankiera:
- Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery miliony euro.
Na to bankier uśmiechnięty:
- Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd.
Trzy koleżanki z biura przychodzą w odwiedziny do czwartej, leżącej w szpitalu.
- I co, dajecie sobie radę beze mnie? - pyta chora.
- Podzieliłyśmy Twoją robotę i jakoś leci. Zosia robi na drutach, Jola parzy kawę, a ja zabawiam szefa.
Przychodzi pracownik do dyrektora:
- Jestem zmuszony prosić pana o podwyżkę, ponieważ interesują się mną trzy firmy.
- A mogę wiedzieć jakie to firmy? - pyta dyrektor.
- Elektrownia, gazownia i wodociągi miejskie.
