Strona 626 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 24 sie 2016 21:18
autor: zebra
Po latach spotyka się para, która kiedyś, w szkole, miała się "ku sobie". Kobieta woła uradowana: - Co słychać u mojego Wacusia ?! -Wacusia już nie ma, teraz jest Wacław ! Chcesz sprawdzić ? :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 25 sie 2016 17:23
autor: danusia57

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 25 sie 2016 17:31
autor: danusia57

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 25 sie 2016 20:19
autor: lenasto
Obrazek

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 26 sie 2016 12:44
autor: jurand40
Zocha,idę na imprezę do Stefana !.
-Tylko,żebyś mi trzeżwy wrócił.
-OK. Wrócę pojutrze.
▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▓░▓▓▓▓▓░▓▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓░▒░░░░░░░░░▒▒▓▓▓▓
▓▓▒▐▀██▀▌▒░▒▐▀██▀▌▒▓▓
▓▓▒▒▀▀▀▀▒░░░▒▀▀▀▀▒▒▓▓
▓▓▒▒░░▒▒▒▀▀▀▒▒▒░░▒▒▓▓
▓▓▓▒▒▐█▀▀▀▀▀▀▀█▌▒▒▓▓▓
▓▓▓▓▒▒▀▄▄▄▄▄▄▄▀▒▒▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▒░░░░░░░░▒▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▓▓░░░░░░▓▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓▓░░░░░░░░▓▓▓▓▓▓▓
▓▓▓▓▓░░░░░░░░░░▓▓▓▓▓▓

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 26 sie 2016 12:58
autor: margot
Żona pyta męża:
- Czy widziałeś kiedyś pogięty banknot 100 zł?
Mąż na to znudzonym głosem:
- Nie.
- To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 100 zł.
Po chwili znowu pyta męża:
- Czy widziałeś pogięty banknot 200 zł?
- Nie - ponownie odpowiada znudzonym głosem mąż.
- To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 200 zł.
Następnie pyta:
- A widziałeś pogięte 100 tys. zł?
Mąż na to zaciekawionym głosem odpowiada:
- Nie.
- To sobie zobacz, stoi w garażu...

#####
Mąż zastaje żonę z kochankiem w łóżku.
Wpada we wściekłość, wyciąga pistolet i zabija kochanka żony.
Żona do niego z wyrzutem:
- I ty się dziwisz, że nie masz przyjaciół!

#####
- Nie mogę nauczyć męża utrzymywania porządku.
- A co on takiego robi?
- Za każdym razem chowa portfel w inne miejsce

#####
Żona wróciła do domu z kliniki chirurgii plastycznej.
- Jak ci się podobam?
Mąż przygląda się jej uważnie i mówi:
- Zrobili, co mogli...

#####
Na przystanku, facet pali papierosa, drugi mówi:
- Mógłby mnie pan poczęstować?'
- Proszę.
- A ogień też mógłbym dostać?
- Widzę, że z przyrządów do palenia masz pan tylko mordę.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 26 sie 2016 16:23
autor: MaKa1
Ojciec strofuje krnąbrną nastolatkę:
-Jeśli będziesz się dobrze sprawować,kupię ci srebrną bransoletkę.
- Widzisz tato,za złe sprawowanie to ja już dostałam złotą. :lol:

Rano żona budzi męża:
Zenuś ,budzik dzwonił.
-Tak :?: A czego chciał :?: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 sie 2016 10:06
autor: krzysztof100
Dyrektor do sekretarki, Pani Jolu dala pani ogłoszenie do gazety ze poszukujemy nocnego stróża, oczywiście Panie Dyrektorze,zrobiłam tak jak pan prosil,i jaki efekt, prawie natychmiastowy Panie Dyrektorze, dzisiaj w nocy okradziono nam magazyn.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 sie 2016 08:30
autor: krzysztof100
Wpada facet zmarznięty do restauracji, wiesza płaszcz na wieszaku i siada przy stoliku, przychodzi kelner, poproszę schabowy bo jestem glodny,nie ma mówi kelner, to jakąś zupe,nie ma, to może jajecznice, nie ma to poda mi pan plaszcz,kelner spojrzał na wieszak i mówi przykro mi ale tez już nie ma.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 sie 2016 19:12
autor: jawa 53
Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła siekiera i wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać.
Nagle objawił mu się Bóg i zapytał: - Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do wody.
Bóg zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotą siekierą.
- To twoja siekiera? - zapytał
- Nie - odpowiedział drwal.
Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrną siekierę, pytając drwala czy to jego.
- Ta również nie jest moja - odparł drwal.
Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę.
- A może ta?
- Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.
Bóg był zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę podarował mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócił do domu szczęśliwy.

Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną. Nagle żona potknęła się i wpadła do wody. Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z Jennifer Lopez.
- To twoja żona? - zapytał
- Tak - odparł drwal
Bóg się poważnie zdenerwował:
- Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest twoja żona!
Drwal odparł:
- Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym “nie”, gdy pokazałeś mi Jennifer Lopez - wróciłbyś i wyszedłbyś z Cameron Diaz. Jeśli znowu powiedziałbym “nie”, poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją żoną – powiedziałbym “tak”, a wtedy otrzymałbym wszystkie trzy.
A ja, Panie, jestem tylko biednym drwalem. Nie dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie powiedziałem “tak” za pierwszym razem...
Jaki z tego morał?

Ano morał z tego taki, że jeśli już mężczyzna kłamie, to zawsze - ( no powiedzmy przeważnie ) w pożytecznym i szczytnym celu !!!
Bo mężczyzna jest z natury bardzo szlachetnym stworzeniem !!!