Strona 65 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 kwie 2013 18:13
autor: eluunia
:lol: :lol: :lol: :lol: fajny ciekawe co mi zięć kupi :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 kwie 2013 19:05
autor: Sloneczko
deremi pisze:Witam Wszystkich- pierwszy raz tutaj jestem- choć przejrzałem wszystkie dowcipy ( wspaniałe ) to chyba tego tutaj jeszcze nie było:

Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi:
- Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania
się do każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu.
- Spoko, kup jej samochód, teraz jest dużo samochodów, wypadki, zabije
się gdzieś.
- Ok.
Spotykają się po dwóch tygodniach:
- Chryste, aleś mi doradził.
- Co się stało?
- Posłuchaj, nie dość, ze strąciłem kasę na samochód, ona żyje i
prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.
- A jaki jej samochód kupiłeś????
- No, syrenkę.
- Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.
- Ok. Teraz kupię jaguara.
Spotykają się po dwóch tygodniach:
- Rany Julek, jaki jestem szczęśliwy!
- Co, nie żyje? A nie mówiłem?
- Ufff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę
odgryzał.
Czy w Iwoniczu bedziesz nam tez sypał kawałami :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 kwie 2013 19:26
autor: forumowicz
Młody pan ksiądz miał wygłosić swoje pierwsze w życiu kazanie.
A, że trochę się cykał to strzelił sobie kilka kieliszków wódki na odwagę. Ale pan ksiądz jak to klecha trochę z alkoholem przesadził bo pamiętał tylko tyle, że jak wchodził na ambonę to się potknął i przeklął. Na drugi dzień jak już wytrzeźwiał pyta się proboszcza jak mu poszło.
- Czy ja wiem?, Parafianie byli zachwyceni, dostałeś burzliwe oklaski. Trzymaj ten kontakt z ludźmi, tylko pamiętaj, aby w kazaniach unikać pewnych rzeczy
- Jakich?
- Po pierwsze na początku mówi się: Niech będzie pochwalony, a nie k*rwa mać, po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie, po trzecie Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla, po czwarte po zakończeniu kazania chodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy :)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 kwie 2013 19:50
autor: Sloneczko
Gada czołg z fiatem 126p:
- Maluch, Ty to masz serce w d*pie.
- Wolę mieć serce w d*pie niż fiuta na czole!
:lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 kwie 2013 20:02
autor: deremi
W Kołobrzegu na deptaku apetyczna dziewczyna wchodzi na automatyczną wagę, wrzuca monetę... i z niezadowoleniem ogląda wydrukowany wynik.
Zdejmuje wiatrówkę i pantofle, znowu wrzuca monetę - znów niezadowolona z wyniku. Zdejmuje bluzkę - wynik ważenia znowu niezadowalający.
Stoi tak niezdecydowana na tej wadze - co by tu jeszcze? - na to podchodzi przyglądający się temu facet i wręczając jej garść monet mówi:
- Niech pani kontynuuje - ja stawiam!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 kwie 2013 20:22
autor: forumowicz
W sądzie:- Ile pozwana ma lat ? Chwileczkę , Wysoki Sądzie muszę policzyć: kiedy wychodziłam za niego za mąż miałam 20 lat , on miał 40. To teraz , jeśli on ma 70 , a ja jestem o połowę młodsza , to mam 35?

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 05 maja 2013 11:39
autor: deremi
Po 40 latach pracy listonosz przechodzi na emeryturę. Mieszkańcy dziękują mu za wieloletnią pracę. W pierwszym domu otrzymuje czek na 100 zł. W drugim pudełko cygar a w następnym drzwi otwiera piękna skąpo ubrana blondynka. Zaprasza do środka. Uprawiają seks, przygotowuje wspaniały posiłek a na koniec podaje kawę z banknotem 10 zł pod filiżanką. To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co ta dycha? Zastanawialiśmy się z mężem, jak panu podziękować i mąż powiedział: „Pieprz go, daj mu dychę, no a posiłek wymyśliłam sama.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 05 maja 2013 11:57
autor: ramons
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze ciągle jestem wk****ona, wszystko i wszyscy mnie wk****ają, a najbardziej wk**wia mnie to, że wszystko mnie wk**wia, proszę mi pomoc!
- Czy próbowała Pani w jakiś sposób się wyciszyć, uspokoić, np. spacery w lesie, parku wśród śpiewu ptaków, spacerując boso po trawie, kontakt z przyrodą bardzo pomaga...
- E tam, Panie Doktorze - ptaki mnie wk****ają, bo drą ryje, w trawie pełno robactwa, pajęczyny, gałęzie zaczepiają o ubranie, nie, nie, przyroda mnie wk**wia!
- To może inny sposób, np. kąpiel w wannie pełnej piany z aromaterapią, przy nastrojowej muzyce?
- E tam, Panie Doktorze, tego tez próbowałam piana mnie wk**wia, bo szczypie w oczy, muzyka mnie wk**wia, każda muzyka mnie wk**wia, ta nastrojowa najbardziej, a te olejki zapachowe, to dopiero wk******ące, kleją się, lepią, plamią, nie, nie olejki najbardziej mnie wk****ają!
- No dobrze, to może sex? Jak wygląda Pani życie seksualne?
- Sex !?
A co to takiego?
- Nie wie Pani co to sex!? No dobrze, zaraz Pani pokaże, proszę za parawan. Po chwili na parawanie lądują kolejne części garderoby: spodnie, spódnica, kitel, bluzka, biustonosz, majtki. Po kolejnej chwili słychać sapanie i wzdychania, wreszcie słychać głos kobiety:
- Panie Doktorze, proszę się zdecydować? Wkłada Pan czy wyciąga, bo już mnie pan zaczyna wk***iać!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 07 maja 2013 07:49
autor: deremi
Stoi Gruzin nad urwiskiem i płacze. Podjeżdża do niego inny Gruzin:
- Witaj, Gogi, przyjacielu, dlaczego płaczesz?
- Popatrz tam - i pokazuje palcem w dół urwiska, a tam leży merc w drzazgi rozbity.
- E tam, nowego sobie kupisz, nie martw się.
- Popatrz na przednie siedzenie - a tam dziewczyna leży, ręce i nogi osobno.
- Przykre, ale to też nie problem, nową sobie znajdziesz.Nie płacz!
- Przyjrzyj się co ona ma w ustach.
- Q.., płacz Gogi, płacz.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 07 maja 2013 09:53
autor: biedroneczka
Małżeństwo na lotnisku pyta pilota:
- Ile będzie kosztował przelot?
- Za darmo jeśli ani razu nie krzykniecie.
- Zgoda.
Lecą, pilot wyprawia różne akrobacje ale nikt nie krzyknął. Przy lądowaniu pilot mówi:
- Gratulacje!
A mąż na to:
- A wie pan, że raz chciałem krzyknąć?
- A kiedy?
- Kiedy moja żona wypadła z samolotu.

:roll: :lol: