Przychodzi tata do domu ,szczęśliwy mówi ; dostałem bon na wakacje ,jedziemy nad morze .
To fantastycznie mama na to .
Jasio masz tu dychę na lody ,a my się spakujemy .
Jasio poleciał a tato do mamusi ; choć kochanie strzelimy sobie gola przed wyjazdem .
Tata z mamą rozgrzebani na tapczanie ,Jasio wpada tato dychy zapomniałem .
A wy co robicie

No wiesz synku duży jesteś ,ale ci powiem .
Jedziemy nad morze ,mama nie umie pływać trzeba biedaczkę troszkę napompować .
Żeby biedaczka nam nie utonęła .
Łe tato nie pękaj ,pan Zenek z pod czwórki mame pompował wczoraj od przodu i tyłu .
A potem językiem kontrolował czy powietrze nie schodzi .
