Strona 678 z 782

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 15 lut 2021 17:24
autor: dani888
Witaj Aguniu :kwiat: . Miło Cię widzieć , weszłam tu ponownie bo jakoś smutno w tym temacie .
Troszkę pochodziłam choć to było trudne bo nogi uciekają w tym śniegu rozbabranym ale dałam radę :) .
Uciekasz już ? Jeśli tak to miłego wieczoru życzę :kwiat: ;) .

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 15 lut 2021 17:36
autor: agunia3
Witaj Dani :kwiat: Jeszcze nie uciekam ;) chwilkę posiedzę. Mam trochę roboty ;) w domu ale jakiś leń mnie ogarnął... może kawa mi pomoże? Póki co pralka włączona a ja sobie siedzę przy lapku.
Co do spacerów to i u mnie bywają miejsca gdzie śniegu dużo i to też duży wysiłek dla moich nóg ale na szczęście są też miejsca gdzie można sobie łatwo przejść. Podobno idzie ocieplenie ale i ostrzeżenie przed gołoledzią a tego najbardziej się boję...

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 15 lut 2021 17:48
autor: dani888
U mnie pranie zrobione , zakupy też i pełen relaks . Odnośnie śniegu , lodu itp. to mój północny wschód jest nieprzewidywalny , jednego dnia mrozi , drugiego odwilż i tak w kółko . Ale wiosna tuż , tuż :) , będzie lepiej z każdym dniem . Denerwuje mnie tylko ta przyszła zmiana czasu , jakoś przez tyle lat nie mogę przyzwyczaić się ani jak , zawsze przez dwa tygodnie co najmniej przystosowuję się .
A gołoledź to masakra , wiem co to znaczy .

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 15 lut 2021 17:51
autor: agunia3
Na dodatek przy tej wiosennej zmianie czasu krócej śpimy - a to dla nocnego marka i śpiocha trudne :lol: :lol: Ale na pocieszenie tłumaczę sobie, że w marcu choć ta kalendarzowa wiosna :kwiat:

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 15 lut 2021 17:58
autor: dani888
:lol: :lol: :lol:
Największy śpioch na świecie to ja Aguniu , mogę wieczorem długo siedzieć ale ranek to masakra .
Zawsze tak było i wiem , że to nie zmieni się do końca moich dni :) . Aby wstać rano , o godzinie 4-ej do pracy musiałam włączać trzy alarmy , tak co pięć minut.... żeby nie zaspać . Teraz nie muszę zanim co .

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 15 lut 2021 18:04
autor: agunia3
Dani w takim razie witaj w klubie :lol: :lol: Gdy pracowałam w markecie na trzy zmiany i akurat trafiała się dniówka na rano to też wstawałam o 4.00 i czterdzieści minut później wychodziłam na autobus...masakra, o 20.00 oczy na zapałki :lol: :lol:

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 15 lut 2021 18:11
autor: dani888
Aguniu , to temat ten znasz dobrze skoro tak :lol: :lol: . Przepraszam ale roześmiałam się w głos .
Wtedy każda minuta się liczy , prawda ? Usnąć próbowałam jak najwcześniej bo faktycznie , później padałam na nos . Latem było najgorzej , jasno za oknem , dzieci biegają sobie a ja zasłaniałam okno i ,,na chama '' próbowałam usnąć a różnie z tym bywało . Inaczej było jak pracowałam w biurze (dawne czasy) , wtedy pobudka najwcześniej o 6-ej a nawet o 6,30 i było super .

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 15 lut 2021 18:28
autor: agunia3
Dani teraz jestem w związku i mój men pracuje tylko na rano... gdy u niego śpię to budzik budzi też mnie - o 5.00 :lol: Gdy on wychodzi to ja jeszcze do łóżeczka wskakuję ale czasem mija godzina zanim zasnę. Za to wieczorem ja bym posiedziała a on już ziewa i goni do spania :lol:

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 15 lut 2021 20:35
autor: dani888
Aguniu więc go nie maltretuj kochana bo on musi wyspać się i odpocząć :D . Sama wiesz jak to jest , odpuść biedakowi . Poza tym współczuję mu ;) .

Re: Dzień dobry... Forum Nasze Sanatorium. Rozmowy dzień i noc...Razem...

: 15 lut 2021 21:12
autor: agunia3
Dani on jest przyzwyczajony wstawać tak wcześnie - nawet gdy ma wolne to się budzi o tej porze ale udaje mu się zasnąć na jakiś czas. Poza tym ja go nie maltretuję :lol: ;) - bywa i tak, że on czeka na mnie z ciepłą herbatką i kolacją aż ja wrócę z pracy czyli ok. 22.20 a bywa i tak, że gdy ja mam wolne to kładę się wcześniej wszak trzeba iść na jakiś kompromis w tej sytuacji :D