Atinko właśnie już zimną dopijam,ale smacznego
A jak już jesteśmy przy sanatoriach.....
Mąż postanowił odwiedzić żonę w sanatorium. Wybrał się więc do niej.
Chwilę rozmawiają i nagle wpadli na pomysł że skoro on już tu jest to może jakieś bara-bara.
- No dobrze - mówi mąż - ale tu są Twoje koleżanki to tak nie wypada.....
- Wiesz - mówi żona - znam takie miejsce w parku gdzie nikt nam nie będzie przeszkadzał.
I poszli. Zabawiają się a tu nagle przyłapała ich policja.
- A Państwo co tu robią w miejscu publicznym
- No kocham się z żoną
- W takim razie będzie mandat, dla pana 500zł a dla pani 1500zł.
- Jak to - oburzył się mąż - dla mnie 500 a dla żony 1500?
- Tak, bo pan tu jest pierwszy raz a Tą panią spotykamy tu już trzeci raz
