Strona 69 z 190

Re: Co zabrać do sanatorium

: 25 sty 2015 09:36
autor: kazimierz1
.....już jestem w opałach 2:1 miłe koleżanki Pozdrawiam :kwiat: : a może do zobaczenia,jeszcze ,,tylko 61280 numerków...........i mazowiecki NFZ wypisze mi ,,delegację,,........... :) ;)

Re: Co zabrać do sanatorium

: 25 sty 2015 09:44
autor: Sloneczko
:lol: :lol: Kazimierzu :kwiat: lepiej swojej połówce szczerze powiedz, ze to sanatorium a nie delegacja ;)
Pozdrawiam cie jeszcze raz :lol: :lol:

Re: Co zabrać do sanatorium

: 25 sty 2015 09:48
autor: forumowicz
Słoneczko święta racja :o :lol:

Re: Co zabrać do sanatorium

: 25 sty 2015 09:52
autor: Sloneczko

Re: Co zabrać do sanatorium

: 25 sty 2015 09:56
autor: forumowicz
Kazimierz jak "ktoś" ma bujną wyobraźnię :roll: to i zdjęcia mu nie potrzebne, żeby wyobrażać sobie "bóg wie co" :shock: :lol:

Re: Co zabrać do sanatorium

: 25 sty 2015 10:49
autor: ewasz
Dziewczynki, Sztani - zgadzam się z Wami :D

Re: Co zabrać do sanatorium

: 25 sty 2015 10:51
autor: forumowicz
Hejka Ewcia :kwiat: zaczynasz wierszem pisać ;) :lol: :lol:

Re: Co zabrać do sanatorium

: 25 sty 2015 10:52
autor: ewasz
Eeee tam zaraz wierszem :lol:
To tak samo wyszło :lol: :lol:

Re: Co zabrać do sanatorium

: 25 sty 2015 11:47
autor: basiat
A ja myślę, że Wszyscy macie rację , każdy po troszkę; i Słoneczko, i Ewa, i Ruda , i Kruszynka, i Sztani, ale i Kazimierz też. Pewnie, że aparat należy zabierać , bo wspomnienia tam utrwalone są bezcenne, ale wystarczy jedno niefrasobliwie zrobione zdjęcie i może być klops :( I na nic czasem zdaje się zaufanie do partnera.....Opowieści, które krążą o sanatoriach nie biorą się kochani z nieba.........Co bardziej wrażliwy (zazdrosny) partner, co nie' dosłucha", to "dopatrzy" i sobie "dośpiewa'.....
Najważniejsze, to być w porządku wobec samego siebie :serce: :serce:
Bierzmy więc kamery, aparaty i dokumentujmy wszystko , co uważamy za stosowne Pozdrawiam :kwiat:

Re: Co zabrać do sanatorium

: 25 sty 2015 13:27
autor: jan19557
I to jest cała prawda. Zgadzam się z wami. Jak chcesz to bierz, jak nie to nie. Rób co ci sumienie i :serce: dyktuje, o innych się nie martw. Na zazdrośników jest jeden sposób, psycholog i odrobina zaufania do partnera. Do stworzenia sytuacji nie trzeba wyjeżdżać do sanatorium, to może się trafić we własnym domu pod okiem partnera. Nie oszukujmy się. :|