Strona 8 z 26
Re: Jakosc wyzywienia
: 18 sie 2015 14:15
autor: Chmurka07
Maria K pisze:Myślę że ci co tak narzekają na kaszankę,to nigdy nie jedli dobrej swojskiej kaszanki

.
My robimy sobie sami w domu,przynajmniej raz w roku,tak na wiosnę i mamy na lato na grila i do podsmażenia z cebulką.
Ostatnio byłam w MSW w Kołobrzegu i jedzenie było bardzo smaczne,w szczególności zupy.
Dla kobiet ilości wystarczające,panowie mieli mało,musieli się dożywiać.

Maria K z pełnym szacunkiem ale kaszanka zrobiona raz do roku tak na wiosnę nie jest dobra latem na grila. Kaszanka może być smaczna pod warunkiem że jest dobrze zrobiona i jest ŚWIEŻA. Zabieram głos w tej kwestii bo robię ją może nie często , ale kilka razy w roku napewno.
Re: Jakosc wyzywienia
: 18 sie 2015 16:25
autor: Nutka
Re: Jakosc wyzywienia
: 18 sie 2015 17:36
autor: forumowicz
Princi - Masz coś do mirabelek? Mam w ogródku dwa krzewy tych śliweczek. Są bardzo smaczne, słodkie, pachnące.
Re: Jakosc wyzywienia
: 18 sie 2015 17:39
autor: Nutka
Re: Jakosc wyzywienia
: 18 sie 2015 22:15
autor: Maria K
Anka_K nie wiem jak ty robisz kaszankę że się nie nadaje na grila w lato.Ja robię w maju lub na początku czerwca,zamrażam surową,jak potrzeba to rozmrażam,parzę i mam świeżą przez całe lato. Wszyscy się zawsze zachwycają naszą kaszanką.

Re: Jakosc wyzywienia
: 18 sie 2015 23:23
autor: Chmurka07
Re: Jakosc wyzywienia
: 18 sie 2015 23:55
autor: Maria K
Wolę swoją mrożoną jak świeżą ze sklepu.
Nie zgodzę się z tobą że wszyscy wszystko zjedzą, bardziej prawdziwe że wszystko skrytykują.
Ja też uważam że wszystko świeże jest najlepsze,ale każdy z nas ma zamrażarkę i raczej pustej nie trzyma.

Re: Jakosc wyzywienia
: 19 sie 2015 07:56
autor: forumowicz
danusia64 pisze:
Hipster...... normalnemu człowiekowi......
Ja nie jestem normalny człowiek

Re: Jakosc wyzywienia
: 19 sie 2015 11:43
autor: stokrotka
Niedawno wróciłam z sanatorium "zusowskiego ".Wyżywienie było dobre a czasem bardzo dobre.Kucharki gotowały jak w domu.Obiady palce lizać.Poza małymi wyjątkami-ale mnie jak i każdemu nie wszystko musi smakować.Na przykład nie "trawię" kaszy jaglanej do obiadu i takiej nie jadłam.Nie przełknę ryby gotowanej w jakieś mazi czytaj sosie --ale to mój problem,Pozostałym smakowało.Więc ,nie ma o czym gadac.Jedynym mankamentem były mrożonki jako dodatek do drugich dań.Pora letnia więc jarzyn świeżych dostatek.
Jak dla mnie porcje śniadaniowo -kolacyjne wystarczające ,a nawet urozmaicone w pomidorki ,paprykę czy rzodkiewkę.
Ogólnie ,na jedzienie nie narzekałam -choć........ na samą myśl o hahahahaha kaszaneczce z cebulką ślinka cieknie.A takiej nie było
Czyli ? wyżywienie zależy od "zarządzającej" stołówką oraz umiejętności kucharek jak ugotują.Pozdrawiam i muszę ...ale to musz "zaliczyć" kaszaneczkę z cebulką i ziemniaczkami

Re: Jakosc wyzywienia
: 19 sie 2015 11:51
autor: forumowicz
Ja lubię to, czym większość gardzi

Wszelkie kasze, zielska, szpinaki, gotowane ryby itp

W tym roku oddałam kotleciory na rzecz podwójnej zupy z dyni

Przy moim stoliku tylko ja ją jadłam

Omnomnom
