Witam ,
Wczoraj wróciłam z IZC w Muszynie,więc na świeżo podzielę się moja opinią.
Zacznę może od parkingu,który jest płatny 180 zł za cały pobyt ,można za darmo zaparkować pod Koroną lub pod Grzybkiem.
Pokoje dwuosobowe czyste w każdym balkon , na wyposażeniu pokoju szklanki ,talerzyki , czajnik, TV jest płatny 60 zł za pobyt. Jedynie czego brakuje to jakichkolwiek półek czy w łazience czy w pokoju . Ręczniki wymieniane co tydzień o wymianę pościeli trzeba się upomnieć.
Jedzenie bardzo dobre , zabiegi mogą być jak dla mnie brakowało borowiny , plastry borowinowe są tylko na NFZ a takiej z wiadra nie ma wcale . Basen mały ale przynajmniej na miejscu. Panie z fizjoterapii bardzo miłe i pomocne w przeciwieństwie do Pań
pielęgniarek z recepcji. W całym ośrodku również na zabiegach , ćwiczeniach oprócz basenu obowiązują maseczki bez względu czy ma się szczepienie czy nie . Zakaz spotkań w pokojach , na stołówce siedzi się z współlokatorem. Cisza nocna ściśle przestrzegana .22:05 potrafią wpaść do pokoju bez pukania , nie wspomnę o tym , że chodzą i podsłuchują pod drzwiami . Zero jakichkolwiek zorganizowanych wyjść , tańców ,ognisk i z tego co gdzieś czytałam nie ma to nic wspólnego z pandemią tam jest tak od zawsze . Okolica piękna ,jest gdzie pochodzić i nacieszyć oko a kto kocha góry tak jak ja, to ma cały wachlarz możliwości. Mimo całej pandemii i wszystkich obostrzeń jak się ma odpowiednie towarzystwo można miło i przyjemnie spędzić wolny czas . Podpowiem ,że ognisko można zrobić nad Popradem

Co jeszcze można zrobić mogę napisać na priv , Nasz turnus wykorzystał ten pobyt w 100% mimo tych wszystkich zakazów ale wszystko zależy od ludzi.
Pozdrawiam
