Strona 8 z 19

Re: pocieszycielki mężów

: 03 lut 2012 13:24
autor: forumowicz
czytam i odpisuje i co dalej? muszę widzieć co się dzieje nie da się przez forum naprawiać

Re: pocieszycielki mężów

: 03 lut 2012 23:33
autor: syrenka
Max :D widzę że jesteś wszechstronny .Kobiety ci nie straszne .Komputery też gdzieś ty sie uchował że żadna cie nie złapała. :D Chyba ze masz dobrą strategie . 8-)

Ja by tego tak nie nazwal

: 07 lut 2012 20:26
autor: leszek-krzysztof
Dlaczego zaraz pocieszycielki.Bylem w grudniu w Iwoniczu Zdroj,poznalem wielu ciekawych ludzi i poznalem ja.Mila ciepla kobiete,ktora byla mi towarzyszem przez caly pobyt.Milo bylo wspolnie spedzac czas.Wspolne spacery,rozmowy,tance itd.Jednak obydwoje wiedzielismy,ze to tylko sanatoryjny romans.Utrzymujemy obecnie kontakt ale to co bylo juz sie nie wrati.Jadacym do sanatoriow zycze dobrego wypoczynku,naprawy zdrowia i wspanialej zabawy.to jest wasze 21 dni.pozdrawiam

Re: pocieszycielki mężów

: 09 lut 2012 08:01
autor: malgonia
Najlepiej zamknąć swojego męża w domu , zabrać buty i niech sobie nie hula po świecie :D :D :D głupota niektórych kobiet jest przerażająca :twisted: :twisted: Byłam 5 razy w sanatorium, byłam adorowana, podrywana i co z tego , mam udane życie z moim ślubnym.Mój mąż też był kilka razy i napewno go kobiety podrywały i co z tego :D :D jeżeli sie ma zasady, morale to człowiek zawsze potrafi się oprzeć pokusą :D :D

Re: pocieszycielki mężów

: 09 lut 2012 14:24
autor: aggi13
malgoniu, może ja jestem głupia, ale Pani po prostu naiwna.

Re: pocieszycielki mężów

: 09 lut 2012 15:19
autor: malgonia
tak tak świat jest tylko zły i ludzie okropni, i wszędzie czyha zło :lol: :lol: i w koło tylko zdrady, zdrady.Dobrze mi z ta naiwnością , a nawet te naście lat przeżytych w szczęściu juz mi nikt nie odbierze :lol: :lol:

Re: pocieszycielki mężów

: 09 lut 2012 17:02
autor: mario50
"nie zdrada niszczy związek, ale jej ujawnienie">>warto się zastanowić nad tą sentencją>Jesli mąż , albo żona ma chęć na tzw "skok w bok" to i tak to zrobi>>choćby nawet ta druga strona cuda wymyslała żeby uniemożliwić jego realizację> Ja wychodzę z żałożenia że najlepiej nie wiedzieć, nie wnikać i nie drążyć tematu>>bo i po co? Wtedy zycie we dwoje ma sens, tzw zasada domniemania niewinnośći>> niektóre kobiety jednak wręcz z uporem maniaka tną powoli gałąź na której siedzą, sprawdzając i szpiegując męża, albo robiąc mu nieuzasadnione sceny zazdrości>> Pamiętajcie drogie Panie : FACET MA INNĄ KONSTRUKCJĘ PSYCHICZNĄ>.. Nawet zdradzając nigdy nie ma zamiaru rozwalać swojego zwiazku i zawsze będzie to trzymał w tajemnicy>To właśnie WY DROGIE PANIE chcecie za wszelką cenę "dokopać" się do przesłanek niesubordynacji swojego męża>>A to błąd:) :D

Re: pocieszycielki mężów

: 09 lut 2012 17:53
autor: malgonia
tak , facet ma inna konstrukcje trzeba go chronić i na niego dmuchać :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: pocieszycielki mężów

: 09 lut 2012 18:50
autor: olga57
Witam .Widzę że wątek dalej się cieszy się powodzeniem i bardzo dobrze bo można wyciągnąć ciekawe wnioski.W kwietniu jadę do sanatorium i mam zamiar miło spędzić czas co prawda jest tam mało możliwości tanecznych ale liczę na miłe towarzystwo.Rozmowy,spacery,tańce jeszcze nikomu nie zaszkodziły a od tego do zdrady to jeszcze bardzo długa droga.
Pozdrawiam.

Re: pocieszycielki mężów

: 21 lut 2012 13:51
autor: tena
Macie rację że te pobyty przystojnych i dobrze ubranych panów nie wiele mają wspólnego z leczeniem ,a tylko z rozrywką byłam już kilka razy i niech nikt nie pisze głupstw że tak nie jest. mój mąż po ostatnim pobycie w Wysowej do dziś ,,,cierpi,,